3/30/2017 51

Pomadki - Moje 3 TOP NOWOŚCI - Miss Sporty oraz Rimmel


Dziś opowiem wam o kolejnych moich nowościach od , których się uzależniłam
dosłownie. Mowa tu o pomadkach. Moim zdaniem w torebce każdej kobiety powinna
znaleźć się chociaż jedna pomadka. Pomadka jest dla mnie niezbędnikiem w naszym 
makijażu. Dodaje mu przede wszystkim delikatności lub lekkiego pazura. Na co dzień
preferuję pomadki w delikatnych odcieniach, jednak do wieczorowego lubię troszkę
zaszaleć z czerwienią na ustach. Pamiętam, gdy byłam młodsza zawsze fascynowały
mnie właśnie pomadki w kosmetyczce mojej siostry. O tak dla mnie to było coś ,,wow".
Myślę, że dalej mi to zostało. Pomadek mogę mieć mnóstwo nigdy mi ich nie jest za dużo.
Preferuję tylko pomadki, a nie przepadam za błyszczykami. Czuję się z nimi strasznie
na ustach, jakbym miała coś czego nawet nie umiem do końca określić. Wybór pomadek
jest ogromny, odcieni mnóstwo. Do mojej kosmetyczki ostatnio wpadły trzy nowości.
Chcę wam właśnie je przedstawić - Rimmel Kate, Miss Sporty My BFF oraz The Only One.




W pierwszej kolejności chcę wam opowiedzieć o pomadce marki Miss Sporty -
My Bff Lipstick, tutaj jest w odcieniu 104 My Delicate Nude. Osobiście jestem wielką
fanką nudziaków wszelkiego rodzaju. Nie dość, że wyglądają subtelnie na ustach to
łatwiej je aplikować . Propozycja od Miss Sporty jest idealna dla osób, które
lubią wydać mniejszą kwotę i otrzymać naprawdę godną uwagi pomadkę. Jej aplikacja
jest tylko i wyłącznie przyjemnością - za jednym pociągnięciem doskonałe kryje oraz
dodatkowo nawilża nasze usta dzięki dość miękkiej konsystencji. Jedna wada to oczywiście  jej opakowanie a dokładniej jej zatyczka, ponieważ tuż po upadku
może szybko się uszkodzić. Myślę, ze ta pomadka sprawdzi się także u młodych
dziewczyn, ponieważ będzie idealna do makijażu szkolnego - delikatnego. Jeśli
chodzi o jej trwałość nie mogę na nią narzekać bo jak na pomadkę za zaledwie
12 zł to naprawdę daje radę. Używam jej na co dzień oraz czasem do makijażu
wieczorowego. Podsumowując: Trwała, świetna pigmentacja, niska cena.





Kolejna moja propozycja jest od marki Rimmel Kate w odcieniu 08 - jest to też nudziak
z dodatkiem różowego, chłodnego odcienia. Jest to zdecydowanie mój ulubieniec. Pomadka jest bardzo trwała, utrzymuje się na nawet przez kilka godzin. Kolor
jest intensywny oraz bardzo dobrze napigmentowany. Nie przesusza ust. ani nie zjada
się w sposób nieestetyczny. Nawet wygląd opakowania jest estetyczny oraz elegancki,
przy upadku nic z nim się nie dzieje - trwały. Kremowa, przyjemna konsystencja świetnie
się nakłada nadając bardzo ładny matt na naszych ustach. Idealnie spisuje się do
makijażu wieczorowego jak i tego na co dzień. Nie znalazłam w niej żadnych wad.
Cena również w stosunku do jakości jest bardzo niska, ponieważ kosztuje zaledwie
około 20 zł. Pomadki Rimmel Kate Moss posiadają bardzo szeroki wybór odcieni.





Ostatnia propozycja też pochodzić od firmy Rimmel, jednak jest to nowość - Pomadka
Matte Lipstick w odcieniu 500 Take The Stage, czyli pięknej, krwistej oraz sexownej
czerwieni. Moje serce zabiło do niej mocniej od pierwszego wejrzenia. Może czerwień nie
pasuje do makijażu delikatnego, jednak zawsze tego pazura i tego czegoś dla każdego 
makijażu. Makijaż wieczorowy bez jej użycia, dla mnie nie jest nawet makijażem. Świetna kremowa konsystencja, już po jednym pociągnięciu kryje nasze usta.  Trwałość to jej największa zaleta - trzyma się na ustach wiele godzin, wystarczy mała poprawka. Piękne, eleganckie opakowanie wzbudzi westchnienia nie jednej kobiety. Pigmentacja wręcz mistrzowska - intensywny odcień matowej czerwieni to jest to co kocham !





Więcej informacji o tych pomadkach znajdziecie na :


Drogeria Estrella


Copyright © 2017 Gabrysiowa Mama