6/25/2017 54

Ulubieniec Na Dzień Czyli VIANEK Odżywczy Krem Do Twarzy Na Dzień


Pewnie nie raz zastanawiałyście się czemu tak mało piszę o marce Vianek, skoro ich kosmetyki cieszą się wśród zwolenników. Wiec postanowiłam się podzielić moim doświadczeniem w dziedzinie ich kosmetyków. Wstyd się przyznawać co mi się przydarzyło. Otóż jakiś czas temu dowiadując się od innych blogerek grona zwolenników Vianka postanowiłam na początek wypróbować ich próbkę, gdyż obawiałam się, że może mi zaszkodzić. W saszetce miałam odżwyczy krem na dzień, nakładając go poczułam straszny zapach - chemiczny, a moja twarz tuż po nałożeniu krem w efekcie stała się czerwona jak burak i do tego te pieczenie, straszne uczucie. Natychmiast to zmyłam płynem micelarnym a potem dodatkowo wodą, aby pozbyć się jak najszybciej tego. 


Zaniepokojona, efektami postanowiłam napisać do tej firmy. Firma mi wszystko wytłumaczyła i okazało się, że partia próbek musiała zostać źle wyprodukowana, zostałam przeproszona i niestety miałam sceptyczne co do nich zdanie. Będąc u mojej koleżanki wypróbowałam jej pełnowymiarowy produkt i zupełnie był inny niż w tej próbce. Postanowiłam wypróbować ten krem i zakupiłam go. Podsumowując czy warto wierzyć próbkom ? Wychodzi na to, że nie. A teraz zapraszam was do mojej recenzji Kremu Odżywczego Na Dzień. 


 

Krem Odżywczy Na Dzień został umieszczony w bardzo wygodnej smukłej buteleczce z logiem marki oraz przepięknymi zdobieniami kwiatowymi. Szata graficzna bardzo przyciąga uwagę, gdyż nie jest przesadzona tak jak to potrafią zrobić inne marki - skromnie a zarazem delikatnie. Pojemność to 50 ml. Nasz krem został wyposażony w pompkę w typie airless, dzięki której nasz produkt jest ekonomiczny oraz wydajny, gdyż możemy dokładnie odmierzyć odpowiednią ilość produktu jaką chcemy użyć.



No właśnie jeśli chodzi o konsystencję jak dla mnie krem ma ją zbyt gęstą przez co go się ciężej aplikuje na twarz, jednak bardzo szybko się wchłania. Zostawia na twarzy lekko ciężką warstwę jednakże jak dla mnie nie stanowi to żadnego problemu. Nie pozostawia skóry lepkiej, co mnie bardzo ucieszyło. Zapach jest typowy jak dla kosmetyków naturalnych. Osobiście niezbyt przypadają mi do gustu, jednak nie chodzi tu oczywiście o zapach. Bardzo wiele osób nie toleruje zbyt wyrazistego zapachu. Przejdźmy teraz do składu, który stanowi najważniejszy aspekt kremu. 


 

Składniki/INCI: Aqua, Glycine Soja Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Glycerin, Cichorium Intybus Root Extract, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Lecithin, Cetearyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Lilial, Coumarin.

AQUA - Woda
Glycine Soja Oil - Olej Sojowy, Emolient
Vitis Winifera Seed Oil -  Olej z pestek winogron, 
Prunus Armenica Kernel Oil - Olej  z pestek moreli, 
Sorbitan Stearate - emulgator 
Sucorse Cocoate - naturalny emulgator, 
Glycerin - gliceryna, nawilża
Cichorium Intybus Root Extract -  Ekstrakt z cykori,
Glyceryl Stearate - pochodzenia naturalnego,
Stearic Acid - substancja roślinna,
Lecithin -  emulgator, 
Cetearyl Alcohol - alkohol tłuszczowy,
Tocopheryl Acetate -  witamina E,
Xanthan Gum - guma ksantanowa ,
Benzyl Alcohol - pochodzenia roślinnego,
Parfum- zapach,
Dehydroacetic Acid - łagodny konserwant,
Benzyl Salicylate - alkohol tłuszczowy,
Hexyl Cinnamal - substancja zapachowa,
Lilial - składnik zapachowy,
Coumarin - pochodzenia roślinnego.




Krem polecam zdecydowanie dla osób z cerą suchą oraz wrażliwą do codziennej pielęgnacji. Stosuję go zarówno na twarz, szyję jak i punktowo na moje podrażnienia związane z Atopowym Zapaleniem Skóry. Wzmacnia barierę lipidowa naszej skóry, chroniąc ją przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych. Co prawda jeśli chodzi o odżywienie, nie do końca je zauważyłam, jednak zaliczyłam bym ten krem bardziej do nawilżającego produktu, ponieważ nawilża dostatecznie skórę i chroni przed utratą wody. Polecałam bym używanie jego bardziej na okres zimowy niż letni bo to właśnie wtedy skóra wymaga większej ochrony przed wiatrem czy mrozem. Stosując go nie odczuwałam żadnego pieczenia ani świądu. Dodatkowo jego zaletą jest możliwość stosowania go jako bazy pod makijaż, gdyż nie zapycha skóry i chroni naszą skórę przed tym. Jego cena to 21.99 w sklepie CUDA.PL. Cena nie jest zbyt wysoka jak na naturalny kosmetyk, wręcz przeciwnie mogłabym rzec, że jest niska. W planach mam napisać wam też o innych produktach marki Vianek, na pewno pojawią się posty o pielęgnacji włosów. 




Cuda.pl


54 komentarze:

  1. super blog, zostaje na dłużej! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To dobrze, że nie zrezygnowałaś po nieudanej próbce, bo kosmetyk jest wart uwagi😊 ja obecnie jestem w stadium testów mleczka i peelingu z Vianka😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też teraz jestem szczęśliwa że nie zrezygnowałam :) O to czekam na twoje spostrzeżenia z testowania kochana :*

      Usuń
  3. Skład ma super, kiedyś może po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak skład to prawdziwa perełka naturalna aż musiałam go przedstawić :)

      Usuń
  4. Też nie lubię jak trzeba męczyć się z rozsmarowaniem kremu, ale jego jakość wynagradza wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak dlatego napisałam że w niczym to nie przeszkadza :)

      Usuń
  5. O kurcze, ale miałaś przygodę :O powiem, ze cena zachęca, jak skończę mój cud natury Pose (<3!!!), to rozejrzę się za tym ! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, ale piękne zdjęcia <3 cudne. A kremik zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ciesze się że u Ciebie też się sprawdził :)

      Usuń
  8. Szkoda,że z tą próbką tak wyszło. Znając mnie już bym sobie odpuściła kosmetyki tej marki. I zrobiłabym wielki błąd! Świetna recenzja, bardzo dokładna! Zwróciłaś uwagę na każdy aspekt,który może nas zainteresować :) Jestem ciekawa kolejnych produktów,bo szukam obecnie czegoś do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dlatego nie ma co się zrażać od razu :). Na pewno dam znać jak napiszę o produktach do włosów :*

      Usuń
  9. Jedynie z Vianka mam balsam do ciała, póki co nie skusze się na niego, bo musze zużyć wszystkie kremy jakie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak masz ich dużo to lepiej je zużyć a kiedyś w ramach testu wypróbować ten kremik :)

      Usuń
  10. Jeszcze nie miałam ich kremików, ale pałam do Vianka wielką sympatią ;)
    Kiedyś zapewne coś sobie od nich sprawię ;)
    Próbki miałam faktycznie, ale zawsze je dodaję, jakoś nie lubię ich stosować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbki nie sa czymś złym, jednak warto uważać na nie :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Tak ale jednak brakuje mu tego odżywienia, zaliczyłabym go bardziej do serii nawilżajacej :)

      Usuń
  12. ja wlasnie testuję Tonik od Vianek i zaczynam bardzo lubić tą firmę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to czekam na twoje odczucia bo nie ukrywam że jestem ciekawa toniku :)

      Usuń
  13. Moja Mama go miała i lubiła go bo tani, dobry skład ale jakoś spektakularnego efektu nie zauważyła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo nie ma co wymagać efektu wow, ja go przede wszystkim polecam dla osób z wrażliwą skóra :)

      Usuń
  14. Próbka mogła być źle przechowywana - dlatego mogło sie tak stać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka partia niestety od nich wyszła, bo kilka osób też miało ten problem.

      Usuń
  15. Piękne zdjęcia ! Krem zachęca:)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie znam tego kremu, koniecznie muszę przetestować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to polecam go poznać, gdyż jak widac ma zastosowanie nie tylko w pięlegnacji ale i makijażu :)

      Usuń
  17. Świetny post ! Chyba sama skuszę się, aby przetestować ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana za miłe słowa, cieszę sie że Ci się spodobał :)

      Usuń
  18. Miałam tylko próbki tego kremu, więc ciężko mi ocenić działanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak ogólnie próbka się sprawdziła, odczuwałaś jakieś pieczenie ?

      Usuń
  19. Ma piękne opakowanie :) i bardzo fajnie, że jest naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to że ma skład naturalny to największy plus ;))

      Usuń
  20. No nie wiem, czy po nieudanej probce zdecydowalabym sie ja zakup pelnowymiarowego produktu. A jednak warto bylo!

    OdpowiedzUsuń
  21. Zawsze mam obawy przed używaniem nowych produktów bo zaraz mam czerwony plamy i mnie zsypuje, ale może po tym produkcie wszystko bedzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam dokładnie twój problem też często tak mam :/

      Usuń
  22. Ojeju faktycznie felerna próbka. Dobrze ze zmyłaś szybko. Tez mam vianek. Zobaczymy, czy mi podejdzie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to czekam na twoją recenzję kochana :*

      Usuń
  23. Bardzo lubię produkty tej firmy, ale z kremem się jeszcze nie spotkałam. Mają świetny szampon, który dobrze się sprawdza. Mega podoba mi się twoje logo bloga z tym liskiem, jest przeurocze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo ciesze się że ci się podoba :)

      Usuń
  24. Z tej firmy mam jedynie balsam do ciała, przez przypadek kupiłam i jest niesamowity.
    świetna recenzja!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O balsam ten mam z zielonej serii i uwielbiam go :)

      Usuń
  25. To niezłą miałaś przygodę z próbka, ale fajnie że pełnowymiarowy produkt się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam tego kremu. Hmmm w sumie już znam dzięki tobie

    OdpowiedzUsuń
  27. Według mnie bardzo się rozpisałaś, zwłaszcza, że recenzujesz tutaj jeden produkt. Ja kremu na dzień nie używam choć chciałam zacząć. Jak na razie nie mogę znaleźć odpowiedniego.
    ig: oliwiaoleszczyk
    littleredcherrysmile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Mniemam że ta przygoda z próbką to przypadek incydentalny. Sama często korzystam z próbek i nic takiego mi się nie przydarzyło. Właśnie próbki mają zachęcić klienta do kupna, po wcześniejszym przetestowaniu. Markę wianek znam dość dobrze, miałam od nich kilka kremów i dobrze się spisał na mojej skórze

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Gabrysiowa Mama