9/10/2017 53

Box Pelen Miniatur, Czyli Try Me Box Edycja II




 Jak już śledzicie mój blog od dawna, to wiecie, że jestem wielką miłośniczką wszelakich box'ów.  Miałyście okazję już przeczytać wpisy o edycjach Liferia oraz Joyboxa. Od niedawna moją ciekawość przykuły Try Me Boxy, które są boxami z miniaturami. Dlaczego miniatury ? Ponieważ z racji tego, że moja skóra nie należy do tych, które tolerują produkty takie rozwiązanie wydaje się być jak najbardziej odpowiednie. Jego cena też nie jest zbyt wygórowana, gdyż kosztuje 19,99 dodatkowo płacimy koszta przesyłki, które wynoszą 10 zł . W każdej edycji znajdziemy najczęściej produkty pełnowymiarowe oraz próbki. W edycji, która chcę wam dziś przedstawić znalazłam aż trzy produkty pełnowymiarowe. Myślę, że try me box jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które pragną przetestować nowości oraz przekonać się o ich działaniu tuż przed zakupem pełnowartościowego produktu. Dodatkowo pamiętajmy, że wybierając takie pudełko najczęściej oszczędzamy dzięki temu niż by mieliśmy kupić pełnowymiarowy droższy produkt.



Try Me Box Edycja II


W edycji II boxa jak wspomniałam na samym początku znajdziemy aż trzy pełnowymiarowe produkty oraz pięć próbek. Ta edycja przyznam, ze trafiła idealnie w mój gust, ponieważ przeważają w niej produkty do pielęgnacji włosów. Z racji tego,  że lato już mamy dawno za sobą i niestety w skutku powraca mój najczęstszy problem, czyli bardzo zła kondycja włosów. Są one przesuszone, pozbawione blasku i dodatkowo strasznie się puszą, typowe dla kręconych włosów. Zapewne nie wiedziałyście, że mam naturalne kręcone włosy. Niestety nie akceptuję ich i moim zdaniem zupełnie do mnie nie pasują i dodatkowo sprawiają, że moja twarz wydaje się jeszcze bardziej pyzowata. Od bardzo dawna prostuję je, jednak to nie zmienia faktu, że się strasznie puszą. Właśnie z tego powodu cieszę się, że ta edycja należy bardziej do tej przyjaznej moim włosom. W pudełku dodatkowo znajdziemy ulotkę, która zawiera niezbędne informacje o produktach, które znajdują się w pudełku oraz o ich cenach.





Schwarzkopf  Micelarna odżywka BC  Moisture


Zaczniemy od produktu, który najbardziej przypadł mi do gustu z całej zawartości pudełka. Nie bez powodu wypadła najlepiej, ponieważ w dużej mierze jest polecana dla osób z przesuszonymi, kręconymi włosami.  Co prawda skład nie jest zbytnio zachęcający i brakuje mu bardzo dużo do ideału, dlatego nie nakładam jej pod żadnym pozorem na skalp. Najczęściej rozprowadzam ją po długości włosów i zostawiam na dłuższy czas, abym otrzymała lepszy efekt nawilżenia. Konsystencja jest dość wodnista, dzięki czemu wystarczy naprawdę mała ilość produktu, aby go dokładnie rozprowadzić po naszym włosach, a moje włosy nie należą do tych średniej długości. Pozostawiam ją na moich włosach najczęściej około 20- 30 minut po czym moje włosy lepiej się układają oraz są bardzo miękkie w dotyku. Nie zamierzam jej zużyć do końca, ponieważ dzięki temu, że jest w wersji miniaturowej mogę ją zabrać ze sobą wszędzie bez potrzeby zajmowania połowy zawartości torby. Brakowało mi akurat takiej miniaturowej odżywki.  Cena pełnowymiarowego produktu to 85 zł / 500ml .




Maroko Olejek arganowy mix aromatow


Kolejnym produktem znajdującym się w II edycji boxa jest mój ukochany olejek arganowy, którego już od bardzo dawna używam. Bardzo się ucieszyłam, gdy go zobaczyłam w tym boxie. Akurat mój olejek niedługo ujrzy dno, dlatego druga buteleczka na pewno pójdzie w ruch. Od razu ostrzegam was, ze osoby, które są wrażliwe na zapach będą zawiedzione, ponieważ olejek niestety posiadam bardzo intensywny zapach. Dla mnie na początku też był bardzo drażniący, jednak jak doświadczyłam efektów jakich daje to bardzo szybko przyzwyczaiłam się do nich i nawet powiem wam, że jest znośny. Olejek arganowy dodaję najczęściej do mojej odżywki (kilka kropelek), aby odżywić i nawilżyć moje włosy. Również podczas kąpieli lubię dodać go do wody, aby złagodzić podrażnienia na skórze oraz dodatkowo ją nawilżyć, a w tej kwestii spisuje się najlepiej. Czytałam także na innych blogach, że można go używać zamiast balsamu nawilżającego, wklepując go po prostu w parte ciała. Niestety w tej kwestii nie sprawdzę go, ponieważ aż do tego stopnia nie jestem w stanie znieść tego zapachu.  Jednak w kwestii pielęgnacji włosów oraz dodatku do kąpieli polecam.



Schwarzkopf Sea Salt Beach Look


Niestety nie należę do osób, które używają takich sprayów do włosów. Wręcz przeciwnie omijam je szerokim łukiem, ponieważ nie pomagają mi w żaden sposób ich odżywić a wręcz przeciwnie wysuszają je dodatkowo.  Tutaj mamy do czynienia ze sprayem nadającym teksturę. Największa jego zaletą jest zapach. Tak zapach, ponieważ nie jest drażniący, nawet mogę powiedzieć, ze jest bardzo przyjemny i sprawia, ze jestem w stanie zmienić moje nawyki, dodatkowo, że producent nas zapewnia, że nie wysusza włosów oraz je dodatkowo odżywia. Nie jestem jeszcze w stanie tego określić, ale jestem dobrej myśli. Jego cena to 22,99 / 200 ml.




Tak jak wspominałam w pudełku znalazły się także próbki. Pierwsze próbki pochodzą od marki Farmona, o której już wiele razy wam pisałam na blogu. Jest to saszetka Kremu Odmładzającego z Dziką Różą przeznaczoną do cery dojrzałej. Niestety nie jest skierowany do mnie. Bardziej będzie go testować moja mama, dla niej jest najbardziej odpowiedni. Bardzo spodobał mi się skład, gdyż znajdziemy w nim składniki naturalne takie jak dzika róża, masło shea, olejek macadamia, kolagen oraz elastyna. Druga próbka to Szampon Do włosów   Kolagen & Wiśnia, który zupełnie nie sprawdził się u mnie nie tylko ze względu na zbyt drażliwy zapach ale także z racji tego, że spowodował u mnie łupież.




Z tych maseczek jestem zadowolona najbardziej a dokładniej z Relaksującej Maseczki Kojącej skierowanej do skóry wrażliwej. Dodatkowo że markę Vis Plantis sobie bardzo cenię, nie bez powodu, ale o tym dowiecie się już niedługo, gdyż mam zamiar przygotować dla was post z nią w roli głównej.  Największa zaletą maseczki jest działanie kojące, które naprawdę jest odczuwalne w przypadku zmian atopowych, które do najprzyjemniejszych nie należą. Uczucie pieczenia i swędzenia zostaje złagodzone, dlatego polecam nakładać ją właśnie na takie podrażnienia. Zapobiegać co prawda nie zapobiega, ale koi i łagodzi skórę, a dla mnie to bardzo duża zaleta działania. Drugą maseczka jest skierowana bardziej do skóry dojrzałej i znów w tym przypadku moja mam będzie ją testować. Jest to maseczka Age Kiling Effect Snake Veom Analogue. 



Provag Zel Specjalistyczny Do Higieny Intymnej


O tym żelu specjalistycznym do higieny intymnej już wam pisałam na blogu. Nic do tej pory w mojej opinii się nie zmieniło. W dalszym ciągu polecam go każdej kobiecie do higieny intymnej .  Delikatnie myje, pielęgnuje i eliminuje nieprzyjemne zapachy. Ponadto nawilża, koi i łagodzi podrażnienia. prOVag emulsja zawiera naturalne składniki aktywne w postaci metabolitów bakterii z rodzaju Lactobacillus. Bakterie te są nieodłącznym składnikiem prawidłowej mikroflory pochwy i stanowią naturalną barierę ochronną okolic intymnych. Cena pełnowymiarowego produktu to około 13 zł / 150 ml .




Ziaja Multi Modeling


Ostatnią próbką jest ekspresowe serum do ciała antycellulitowe, które w zupełności nie przekonało mnie do siebie. Niestety nie jestem w stanie sprawdzić po użyciu jednej próbki czy serum działa skutecznie czy nie. Posiada bardzo fajną kremową konsystencję, która rozprowadza się bez problemu po moich problematycznych okolicach, jednak nic więcej nie jestem wam w stanie o niej powiedzieć. Dodatkowo, ze marka Ziaja nie słynie z dobrych składów.


A was cos zaciekawilo w tej edycji ?


53 komentarze:

  1. Patrycja Zarębska10 września 2017 10:28

    Też nie przepadam za sprayem do włosów nie używam wogóle.Jak dla mnie to pudło ubogie ja tam wole lakiery żele pomadki cienie i tusze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj ja też wolę ale co za dużo to nie zdrowo, pielęgnacyjne też musi być ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dwa tygodnie temu rozjaśniałam włosy z Olaplexem. Może nie jest bog wie jak fantastycznie, ale włosy miały podczas tego zabiegu ochronę i podczas rozczesywania nie ciągną się jak guma.. Nie jest fantastycznie, bo włosy i tak są przesuszone, ale sama im to zafundowałam... 😉 byłam tego w pełni świadoma. Dużo wcześniej robiłam pasemka, ktore podczas czesania ciągnęły sie wlasnie jak guma. Więc mam porównanie Olaplex/brak Olaplexu. Szukam czegoś dobrego... jak narazie nie trafiłam.. stos odżywek, co do tych w sprayu także podzielam Twoją opinię. Wpis o włosach jak najbardziej dla mnie i chętnie poczytam ich więcej 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zaciekawiło to pudełeczko. Ogólnie to boxy kosmetyczne są ostatnio bardzo modne... Glossybox (beglossy), shinybox, face&look, joy, try me - na prawdę jest w czym wybierać :) Ale jeszcze nigdy nie miałam żadnego. Odnośnie tego boxu, to bardzo ciekawi mnie odżywka do włosów micelarna, bo wszystkie płyny micelarne do twarzy bardzo dobrze się u mnie sprawują... Podobnie jak z tonikami. Maseczki od Vis Plantis już miałam, krem z dzikiej róży też, i mimo że skierowany do skóry dojrzałej to wypróbowałam go na mnie - pięknie pachniał :) Chyba pora zamówić pudełeczko kosmetyczne po raz pierwszy... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne pudełko :) ja czasami zamawiam pudełka, niektórzy moi ulubieńcy wzięli się z paese boxa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam chętkę żeby rozjaśnić swoje włosy ale... niestety miesiąc temu podkusiło mnie żeby zastosować hennę na włosy a słyszałam że po farbie naturalnej może wyjść zielony kolor jak nałożymy farbę chemiczną, więc zwyczajnie się boję i załuję wcześniejszych kosmetyczno-koloryzacyjnych decyzji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ana Mikołaj orzeszki10 września 2017 10:55

    No świetne pielęgnacyjne kosmetyki.. W sumie fajna sprawa taki box.. taka niespodzianka.. pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Super są takie pudełka, chyba w końcu sama zamówię :)
    Kosmetyki wyglądają bardzo ciekawie, najbardziej podobają mi się maseczki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam na głowie swój ciemny blond odrost, nieudaną próbę rozjasniania i pasemka, farbę po ombre także wszystko w jednym... Ale fakt z tak ciemnego koloru bardzo ciężko zejść do blondu. Nie ryzykowałabym a jeśli już to prosiłabym o poradę najlepszego fryzjera w mieście lub samego Maniewskiego 🤣 wiadomo włosy są naszą wizytówką, nie warto ryzykować. Odwiedź stronę na fb Olaplex Polska, świetne metamorfozy są pokazane.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny pomysł na box. Mnie nie raz kusiły jakieś boxy ale jeszcze nigdy nie miała odwagi spróbować. Fajowy wpis ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Kto wie może wreszcie się skuszę na taki kosmetyczny box, kocham niespodzianki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobra propozycja, mini box daje możliwość sprawdzenia, czy kosmetyk się sprawdzi, bez zbędnego obciążania kieszeni. Niska cena też zachęca do zakupu. Nie czarujmy się, wiele kobiet sugeruje się ceną. Taki box sama skłonna byłabym kupić. Chciałabym wypróbować polecany przez Ciebie Provag.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jedynie odrost sobie robię ale to co 2-3 miesiące chodzę, bo mam ombre ;) Ale nie próbowałam Olaplexu ale za to polecam Nanoplex, który bardzo często sama wykonuję w domu i własnie przypomniałaś mi, ze muszę go wykonać :) Przede wszystkim zawsze będę tego zdania, ze też dużą rolę w dbaniu o wlosy odgrywa suplementacja - biotyna, skrzyp i kompleks witamin i to jest całkowita prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak teraz jest strasznie dużo tych boxów, wybór ogromny ! A co do kremu z dzikiej róży ja czasami wolę oddać mamie bo wiadomo co przeznaczone do skóry dojrzałej to do dojrzałej, jej może pomoże a co do boxu to aż jestem ciekawa wrześniowej edycji ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie anetko dziś przeglądałam o co chodziło z tymi boxami i wow są świetne, szkoda ze już ich nie robią :(

    OdpowiedzUsuń
  16. O widzę że tak jak ja uwielbiasz maseczki, swietnie :) Idealnie na jesienną odnowę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie kusza i jak widać kończy to się na zakupie ale trzeba korzystać póki są :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też uwielbiam niespodzianki, chyba zresztą każda z nas uwielbia takie niespodzianki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiadomo że każda kobieta patrzy na cenę bo nie zawsze ma taki budżet aby kupować nowości :) Tu się akurat zgadzam. A co do provag to polecam jest także dla dzieci powyżej 1 roku życia , więc i mama i dziecko może używać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chciałam Olaplex bo bałam się, że włosy mi wypadną po tym rozjasnianiu, a tak zawsze jakaś ochrona 😊 słyszałam, że fajne są te wszystkie plexy 😊 a co do suplementów, biorę Biotebal. W pewnym momencie tak zaczęły mi wypadać, że płakałam po myciu i czesaniu. Na podłodze wszędzie były moje włosy... istna tragedia... A witaminy razem z moją małą w owocach i warzywach 😊 choć i tak chyba zakupię jakieś witaminki...

    OdpowiedzUsuń
  21. Kaśka jolka olechowska10 września 2017 13:07

    Powiem Ci szczerze,ze bardzo mnie zaciekawiłaś tym wpisem akurat kosmetyki również trafiły w mi gust bo włosy również mam zniszczone po blondzie😂 tanich rozjaśniaczach itd fajne pudełko aż trzy pełnowymiarowe produkty to dużo plus próbki super!
    Cena za takie dobroci jest jak najbardziej adekwatna 😊
    Powiem Ci szczerze,ze mam chęć na tego boxa...ale teraz troszkę się wypłukałam na mani...ale myślę,ze to będzie kolejny punkt na mojej kosmetycznej zakupowej liście!!!
    Bardzo rzetelny wpis💓 uwielbiam takie dokładne recenzje i zawsze na takich bazuję robiąc zakupy😊 i te zdjęcia przepiękne i przejrzyste...z duszą..💗 nienawidzę nijakich fotek i wpisów pisanych w pośpiechu...
    Tu jest idealnie💕
    Dziękuję 💓 👍💋

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie kupowałam boxa dla siebie- jakoś mnie do końca nie przekonują.
    Jednak taki mini box to świetna sprawa- daje możliwość wypróbowania danego kosmetyku- a jak się nie sprawdzi to nie będzie go szkoda- z racji wielkości opakowania.
    Nad takim boxem mogę pomysleć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja się chyba skuszę i zamówię takiego boxa. Zawartość tego, który Ty posiadasz jak najbardziej mi się podoba. Nie przepadam za próbkami, zazwyczaj nigdy ich nie uzywam. Ale trzy produkty sa, które można wypróbować. Akurat schwarzkopf lubie. Nie wiem, czy by mi się udało trzymać odżywkę 20-30 min ale czego się nue robi dla dobra włosów 😊😘

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie byłabym zadowolona z tego pudełka, miałam czerwoną odżywkę myjącą i zupełnie się u mnie nie sprawdziła... I jak strasznie dużo saszetek! :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Sprayow do włosów nie używam wcale. Jestem ciekawa jakby sprawdzila się na mnie pierwsza odżywka. A płyn do higieny intymnej sobie zapisuję i wyprobuję jak będzie taka możliwość.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja własnie też nie używam, a pierwszą odżywkę tak jak pisałam świetna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bo tak jak pisze to jest bardziej pudełko miniatur ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja najczęściej własnie tyle trzymam odżywkę aby jeszcze lepszy efekt utrzymać, wtedy najczęściej oglądam coś :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Własnie najlepszą jego zaletą jest poznawanie nowości bez potrzeby kupowania od razu pełnowartościowych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziękuje bardzo nie wiesz jak mi miło się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zawsze chciałam kupować jakiś BOX !

    OdpowiedzUsuń
  32. Sama jestem ogromna fanka boxow!
    Odzywka mega! Chetnie wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ciekawe ! Sama chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Polecam ja zamierzam pelnowartościową kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Tak jak wczesniej wspomniałam polecam bo warto :)

    OdpowiedzUsuń
  36. No to nie widzę żadnej przeszkody kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ciekawe pudełeczko, szczerze pierwszy raz słyszę o try me, ale myślę że próbki są dobrym pomysłem. Skoro kupujemy kosmetyki w ciemno, nie zawsze mogą nam pasować. Próbkę zużyjemy i już wiemy że kosmetyku więcej nie kupimy a duże opakowanie trzeba albo oddać albo wyrzucić. Mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dokładnie tak i jeszcze cena jest bardzo przystępna bo bardzo często ceny pudełeczek zaczynają się od 50 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Fajna idea, można najpier wypróbować znaim kupi się pełnowartościowa rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  40. miałam kiedys ten spray i z tego co pamietam nie był taki zły :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Staram się przekonać do pudełek, gdyż kuszą mnie ze wszelkich stron. Myślę, że wypróbowanie co niektórych rzeczy w wersji miniaturowej jest dobrym pomysłem. Jeżeli coś nam dopasuje, to kupując pełnowymiarowy produkt będziemy pewni, że to jest dobra inwestycja!

    OdpowiedzUsuń
  42. Koniecznie muszę spróbować tego patentu z olejkiem arganowym na włosy, bo niestety mam ten sam problem co ty, tzn oprócz kręconych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie subskrybuje takich boxów, ponieważ rzadko kiedy coś trafia w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja miałam poprzednie pudełko, zamówiłam tylko dla Kueshi :D Więcej mi nie potrzebne to pudełko, dopóki Kueshi nie będzie hahahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Moja Dzieciolandia17 września 2017 02:10

    Ostatnio te boxy sa bardzo modne i dużo recenzji czytam o nich. Trzeba przyznać że ich zawartość robi wrażenie i można znaleźć w nich prawdziwe kosmetyczne perełki

    OdpowiedzUsuń
  46. Szczzerze mowiac takie probki to powinnysmy dostawac w sklepie za darmo.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja tam zawsze byłam na tak tego typu pudełeczka, kosmetyki do pielęgnacji czasami przerażają cena a sprawują się doskonale i są wydajne więc czemu nie zainwestować od czasu do czasu w siebie. Taki box z próbkami to świetne rozwiązanie by chodź spróbować czy odpowiada Nam dany kosmetyk.

    Buziole :*

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo wiele kosmetyków do wyboru. Bardzo ciekawią mnie produkty do włosów. Z chęcią wypróbowałabym je.

    OdpowiedzUsuń
  49. Naprawdę super sprawa jeśli chodzi o Try me box i jeszcze bardzo kusząca cena 😉
    Jeśli chodzi o kosmetyki z tego Try me box również nie sprawdziły by się dla mnie. Zaczynając od początku
    Schwarzkop Miceralna odżywka BC Moisture przypuszczam że mogłaby mi się nie sprawdzić gdyż mam bardzo dość trudne włosy. Mianowicie skóra głowy jest tłusta oraz włosy u nasady, a końce bardzo, ale to bardzo suche i łamliwe🙁
    Natomiast olejek arganowy mix aromatów znów zbytnio by je obciążył, a ja również jestem dość wrażliwa na zapach więc już na dzień dobry bym podziękowała za olejek
    Co do mgiełki Schwarzkop Seata Salt Beach Look również się obawiam że jednak mógł by zbyt mocno wysuszyć moje włosy
    Faroma znam firmę i uwielbiam ich pilingi do ciała
    Vis Plantis pierwsze słyszę, ale z miłą chęcią bym wyprobowala maseczki ponieważ mam wrażliwą skórę.
    Provag żel intymny używam wraz z córeczką (oczywiście odpowiedni dla każdej z nas ja mam swój, a ona dla dziewczynek od pierwszego roku życia)
    Natomiast Zaja jest moją kosmetyczna miłością💗❤️ kocham za ten bardzo przyjazny i delikatny skład produktów.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Gabrysiowa Mama