1/27/2018 104

Najlepszy Nawilzajacy Azjatycki Krem BB IT'S SKIN BABYFACE MOISTURE




Azjatyckie kosmetyki całkowicie podbiły nasz rynek kosmetyczny. Można je kupić już wszędzie, w sklepach stacjonarnych jak i drogeriach internetowych. Kosmetyki azjatyckie cechuje nie tylko dopracowanie pod każdym względem wyglądu ale także ich skuteczność. Z pewnością wiele z Was zna książkę ,, Sekrety Urody Koreanek", która pojawiła się nawet w ofercie Biedronki. Można już ją nawet nazwać swego rodzaju biblią kobiet. Osobiście bardzo ją polecam. Azjatki są znane z bardzo dużego przywiązywania uwagi do produktów kosmetycznych oraz ich opakowań. Uwielbiają dbać o swój promienny oraz świeży wygląd. Największą zaletą kosmetyków azjatyckich  jak wcześniej wspominałam jest ich skuteczność w działaniu.  Chyba nie muszę wspominać o ich wyglądzie, który wprawi w zachwyt nie jedną kobietę. Podstawą w makijażu wykonywanym przez Azjatki jest przede wszystkim podkład zawierający filtr przeciwsłoneczny. W przeciwieństwie do nas Azjatki używają produktów z wysokim filtrem przez cały rok. Nawet w makijażu muszą one się pojawić, aby uzyskać miano godnego produktu. Niestety my nie zwracamy na to uwagi i po wysoki filtr sięgamy jedynie przez okres lata. Potem lądują one głęboko schowane w szufladach. Kremy zawierające SPF bardzo często wykazują działanie redukujące zmarszczki, nawilżające oraz odżywiające naszą skórę. Co powiecie na Krem BB posiadający taki filtr ?. 



IT'S SKIN BABYFACE KREM BB MOISTURE

Zapewne pierwsze co Wam się rzuca w oczy patrząc na wygląd produktu to jego dość ciekawa szata graficzna. Została ona zaprojektowana na wzór aniołka z doczepianymi skrzydełkami, które prezentują się bardzo uroczo. Zdecydowanie te skrzydełka będą mi bardzo charakterystyczne dla tego produktu. Opakowanie to nic innego jak 30 ml tubka, z której wyciskamy odpowiednią ilość kremu. Bardzo zaintrygował mnie jego zapach, który nie jest ani chemiczny ani zbyt ładnie pachnący. Nie wyczułam w nim silikonu typowego dla tego rodzaju produktów. Konsystencja jest dość gęsta, treściwa co bardzo dobrze wpływa na jego aplikację. Niestety nie polecam go aplikować pędzlem. Zdecydowanie lepiej pod tym względem sprawdzi się lekko zwilżona gąbeczka. Pozwoli ona na dokładne wklepanie produktu. Dlaczego wklepywanie ? Ponieważ poprzez rozcieranie kremu możemy dodatkowo uwydatnić suche skórki, które będą prezentowały się w efekcie końcowym nieestetycznie. 


Krem BB jest dostępny w dwóch wersjach Silky oraz Moisture. Wersja Silky jest przeznaczona dla osób z cerą mieszaną oraz tłustą i dodatkowo jego odcień wpada w bardziej żółte tony. Wybór padł na wersję Moisture polecaną dla cery suchej, ale nie to mnie do niej przekonało. Przekonał mnie odcień. I uwaga ! Tutaj najbardziej ucieszą się bladzioszki takie jak ja. Jest to bardzo jasny odcień z przewagą neutralnych tonów, chociaż inni widzą w nim różowe tony, nie wiem zupełnie czemu. Produkty koreańskie są tworzone ze względu na bladą cerę, dlatego warto sięgać bladym osobom po te produkty. W jego składzie znajdziemy takie składniki nawilżające jak kwas hialuronowy, skwalan oraz olej z nasion baobabu . Został wzbogacony dwiema witaminami - witaminą E oraz witaminą B3. Co prawda w składzie jest się do czego przyczepić, ale jednak póki co nie zauważyłam jego negatywnego działania. Pomimo skuteczności azjatyckich kosmetyków, powinni producenci zwrócić uwagę także na składniki, aby były bardziej naturalne oraz ich lista nie była aż tak długa. Nie ukrywam, ze mnie troszkę przeraziła.


INCI / Water, Cyclopentasiloxane, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Caprylic/Capric Triglyceride, Titanium Dioxide, Butylene Glycol, Cyclomethicone, Zinc Oxide, Hexyl Laurate, Cetyl Peg/Ppg-10/1 Dimethicone, Cetyl Ethylhexanoate, Sorbitan Sesquioleate, Synthetic Fluorphlogopite, Beeswax, Sodium Chloride, Dimethicone Copolyol, Dimethicone, Lanolin, Stearalkonium Hectorite, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Magnesium Aluminium Silicate, Alumina, Silica, Peg-10 Dimethicone Crosspolymer, Ozokerite, Carthamus Tinctorius (Safflower) Flower Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Prunus Persica (Peach) Fruit Extract, Soleirolia Soleirolii Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Ci 77492, Ci 77491, Ci 77499, Phenoxyethanol, Fragrance


Kremu BB Moisture używam najczęściej na co dzień, gdy chcę odpocząć od podkładów. Tuż przed jego nałożeniem pielęgnuję moją twarzy. Oczyszczam, tonizuję oraz nakładam nawilżający krem. Następnie rozprowadzam niewielką ilość kremu bb. Rozprowadza się bardzo dobrze nie mam się tu do czego przyczepić. Niestety nie jest w stanie pokryć moich niedoskonałości. Ma bardzo średnie krycie, nawet powiedziałabym znikome. Jednie radzi sobie z zakryciem zaczerwień, więc jeśli macie z nimi problem to będzie idealnym rozwiązaniem. Dodatkowo świetnie się stapia ze skórą i ujednolica koloryt skóry. Nie zastyga zbyt szybko. Możemy nim spokojnie budować większe krycie. Tylko pamiętajmy aby z nim nie przesadzać, ponieważ może to wyglądać sztucznie. Nie nakładamy go także pod okolicami oczu. Musimy pomóc sobie niestety korektorem. Krem niestety nie daje nam efektu matu, dlatego potrzebuje dodatkowego zmatowienia pudrem. 





W ciągu dnia po dłuższym czasie od nałożenia krem nie roluje się ani nie utlenia się. Trzyma swój odcień aż do demakijażu. Nie wchodzi w zmarszczki, ani nie wygląda nieestetycznie. Dobrze zmatowiony potrafi trzymać się aż do demakijażu. Niestety w ciągu dnia potrzebuje dodatkowego przypudrowania, aby nasza cera nie zaczęła się świecić. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z jego działania. Zauważyłam także, że nie potrzebuje dodatkowego nałożenia kremu nawilżającego tuż przed jego aplikacją, ponieważ sam świetnie umie nawilżać skórę. Póki co także nie zauważyłam aby zapychał moją cerę, Aby tak dalej. Myślę, że sięgnę po jego kolejne opakowanie. 


Podsumowując: Mogę polecić Krem BB It's Skin Babyface Moisture dla osób, które potrzebują delikatnego krycia i nie obciążającego wciągu dnia. Z pewnością będzie idealnym produktem na naszą przygodę z kosmetykami azjatyckimi. Jest bardzo wydajny i z pewnością starczy nam na bardzo długi czas użytkowania. Dodatkowo chyba nie muszę wspominać o jego uroczym wyglądzie. Z pewnością będzie idealnym przyjacielem do damskiej torebki. Podręczny, mały. Jego cena to około 39,99. Można go kupić w drogerii Nati Nati -> KLIK




A czy Wy sięgacie po Azjatyckie kosmetyki ?


104 komentarze:

  1. sympatycznie wygląda ciekawe jak zareaguje skóra:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze reaguje, nawet kochana mogę rzec lepiej niż po podkładach :)

      Usuń
  2. Ale śliczne opakowanie :) Z resztą jak większość kosmetyków azjatyckich :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego kochana one mnie tak kuszą tymi opakowaniami, a ja jak taka typowa sroczka oczarowuje się nimi :)

      Usuń
  3. Produkt zachęca opakowaniem do zakupu.. ;) Świetnie wykonane zdjęcia i ciekawie opisany produkt ;)
    Pozdrawiam!
    drawing-myhobby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo miło mi jak ktoś mnie docenia, pozdrawiam również !

      Usuń
  4. Mam bladą cerę, więc będę musiała o nim pomyśleć na wiosnę :) Opakowanie jest przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szczególnie teraz zimą mam strasznie bladą cerę ale za to latem nie mam z tym problemów :)

      Usuń
  5. Firmę pokochałam za ich sera: aloesowe i kolagenowe a ten mały przyjaciel jest na mojej liście. Jak będę kupować sera to wezmę i jego ale widzę, że choć w tej drogerii taniej, niż w Minti to asortyment uboższy, szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aloesowe to prawda serie są świetne i sama je mogę polecić ! A co do serum polecam powinno ci się spodobać :)

      Usuń
  6. opakowanie ładne, ja jednak wolę podkład

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj.. ja staram się na co dzień nie sięgać po podkłady aby dodatkowo nie obciążać cery :)

      Usuń
  7. Uwielbiam azjatyckie kosmetyki mają piękna szatę graficzną która przyciąga wzrok.....a działanie jest powiedziałabym że spektakularne.Moja skóra Kocha firmę Its Skin 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O aż mnie zachęciłaś kochana do sięgnięcia po kolejne ich produkty :)

      Usuń
  8. Uwielbiam azjatyckie kosmetyki mają piękna szatę graficzną która przyciąga wzrok.....a działanie jest powiedziałabym że spektakularne.Moja skóra Kocha firmę Its Skin 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O aż mnie zachęciłaś kochana do sięgnięcia po kolejne ich produkty :)

      Usuń
  9. Cudownie wygląda, mam nadzieję, że efekt też jest znakomity!;-) Jeszcze nie miałam okazji stosować takich kosmetyków..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze koniecznie pokazać ten efekt, postaram się jutro wkleić zdjęcie dodatkowe :)

      Usuń
  10. Nigdy o nim nie słyszałam... Ale samo opakowanie kusi baaaardzo! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem dokładnie co czujesz, ja robiąc zakupy na sklepie od razu jego chciałam mieć :)

      Usuń
  11. ciekawy produkt

    https://iamemilias.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne zdjęcia, a produkt ma słodkie opakowanie. Jestem ciekawa tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale ma przesłodkie opakowanie! Aż od samego patrzenia chce się kupić :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ja osobiście od razu bym jego kupiła ze względu na opakowanie :P

      Usuń
  14. Miałam kilka kremów BB, te ze skin79 mi się podobały, ale miały ogromną wadę - zapychały mnie! Zdecydowanie moja skóra woli się z minerałami, więc nie będę póki co eksperymentować z azjatyckimi BB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to współczuję Ci i mam nadzieję że mnie nie zapchają i staram się jakoś utrzymywać odpowiednią pielęgnację :)

      Usuń
  15. Kremik przede wszystkim uroczo wygląda :) u mnie większość z nich się nie spisuje bo często ciemnieją ale mam ulubieńca

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialny ten krem, a jego szata graficzna, to po prostu mistrzostwo świata, uroczo wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mistrzostwo oj tak, na pewno wiedzieli że będzie przyciągać kobiecy wzrok :)

      Usuń
  17. Jestem zaskoczona tym ładnym, żółtym kolorem co rzadko się spotyka w kremach BB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bardzo rzadko je się spotyka, chociaż on na żywo jest jeszcze jaśniejszy tylko aparat mi przekłamuje :)

      Usuń
  18. właśnie czegoś takiego mi potrzeba! szukam takiego delikatnego kremiku, który będzie alternatywą dla podkładów, nie potrzebuję krycia, wystarczy mi ujednolicenie skóry :)
    piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w takim razie będzie idealny dla Ciebie, bo wiem, ze dużo kobiet wymaga wysokiego krycia bez obciążania cery a tak naprawdę nie ma takiego, no chyba że minerały :)

      Usuń
  19. Witaj no ja to czytałam i czytałam czytałam...na raty...ten wpis ..bo mam zapalenie spojówek wiec ogromne trudności z normalnym funkcjonowaniem...z z kremami BB jestem za pan brat ale tylko w weekendy kiedy to moja twarz musi odpocząć od podkładów kryjących..a ja musze załatwić zakupy i tak dalej...jestem zwolenniczką kremów BB również latem ale pod taki kremik na mojej twarzy zawsze ląduje coś z filtrem..o marce słyszałam ..krem gdzie widziałam bo opakowanie wpada w oko...ja stosuje BB z Flos leku ale myślę,ze chętnie bo kupie i przetestuje😍
    Ps. Piękne zdjęcia💋💋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj współczuje ci biedulko tego zapalenia ! Zdrowiej nam szybciej :* Tak tutaj dużą zaletą jest posiadanie przez kremu SPF :)

      Usuń
    2. Już lepiej kochana💜💙💛 nadrabiam 😃

      Usuń
  20. opakowanie urocze, kiedyś próbowałam kremów BB, ale nie natrafiłam na właściwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też próbowałam wielu i zawsze coś mi w nich nie pasowało, chociaż ten z Golden Rose też był dość ciekawy :)

      Usuń
  21. OD czasu do czasu sięgam po maseczki czy inne produkty azjatyckie. Ale opakowanie ma urocze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz jakiś swój ulubiony produkt azjatycki ? :)

      Usuń
    2. Szczerze mówiąc to nie mam tak bardzo ulubionego. Nie zastanawiałam się nad tym :) Kiedy w tk maxx były maski to je uwielbiałam. Teraz nie ma już niestety. Mam płatki peelingujące - są bardzo fajne do wrażliwej skóry. Esencja z Missha Time Revolution jest super.

      Usuń
  22. Z azjatyckich kosmetykow siegam po maseczki w płachcie sa supcio <3 O tym kremie czytałam i bardzo mnie interesuje :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam te maseczki w kształcie zwierząt itd Mi osobiście bardzo się spodobały :)

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Tak, świetny dodatek do damskiej torebki jak i toaletki :)

      Usuń
  24. Opakowanie wygląda przepięknie i zachęca do przetestowania 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mnie bardzo zachęciło i okazał się moim ulubiencem :)

      Usuń
  25. Uwielbiam kremy bb jednak nic z Kosmetykow azjatyckich nie probowalam jednak mnie zachęciłas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez uwielbiam kremy bb a szczególnie za ich delikatne i nie za mocne krycie :)

      Usuń
  26. Jaki uroczy kremik, niestety nigdy nic nie użyłam z kosmetyków azjatyckich, ale chyba czas to zmienić.
    Pozdrawiam, lailaxoxo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swego czasu bardzo się ich obawiałam, ale przekonałam się w końcu :)

      Usuń
  27. opakowanie ma fakt słodkie, muszę się mu przyjrzeć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jest bardzo fajne, tylko szkoda ze te skrzydełka się zdejmują :)

      Usuń
  28. Przeuroczy krem BB, szkoda tylko, że ma słabe krycie (no ale cóż, takie są większość kremów BB)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale moim zdaniem takie większe krycie jest zbędne na co dzień, ponieważ warto dać cerze odpocząć :)

      Usuń
  29. To urocze maleństwo również i mnie bardzo kusiło, ale mam tyle podkładów że musiałam się wstrzymać. Lubię azjatyckie BB więc pewnie kiedyś i po niego sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebym ja miała kochana takie myślenie, ale ja to już jestem uzalezniona :P

      Usuń
  30. Kosmetyk jest piekny. Cudowne opakowanie w bardzo sweet klimacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem wielką fanką takich opakowań, są przepiękne :)

      Usuń
  31. Jakiś nie mogę się przekonać do azjatyckich kosmetyków, ale faktycznie opakowanie urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu nie mozesz się kochana przekonać ? One są znacznie bezpieczniejsze niż te nasze drogeryjne w Polsce :)

      Usuń
  32. Wygląda prześlicznie ;-) Przyznaję, że już o nim kiedyś myślałam, zwłaszcza że zbliża się lato, kiedy to zawsze używam tylko kremów BB ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo latem, ze nie lubię zbyt mocno obciążających podkładów i te spływanie ich br... jest straszne :)

      Usuń
  33. Bardzo oryginalne opakowanie. Momentalnie przyciąga wzrok. Myślę, że dla mnie kolor ciut za bardzo pomarańczowy, ale myślę, że znalazłabym swój odcień.Szkoda, że nie do końca dobrze kryje, bo przy moich niedoskonałościach jest to kluczowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nie jest pomarańczowy akurat ma znacznie więcej różowych tonów na żywo :)

      Usuń
  34. Podsumowanie wyzwania, w którym przez tydzień rysowałam codziennie rózne kaktusy i sukulenty + kilka wskazówek na temat tego jak rysować :)
    http://www.paulinaweiher.pl/2018/01/jak-narysowac-kaktusa-wskazowki-pomysly.html


    To opakowanie jest takie urocze! ♥ I jaki ten krem jest jaśniutki, jaki ma ładny odcień!
    A jaki masz typ cery? Sama wybrałabym wersję dla cery tłustej, bo taką mam, ale teraz się waham ze wzgledu na ten odcień.
    Przez długi czas byłam wierna kremowi BB Skinfood z brzoskwinią i zieloną herbatą, to moj ulubieniec ♥ Ale teraz używam "serum" Lumene, jednak nie wykluczam, że przy następnych zakupach jednak wybiorę krem BB.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kochana cerę suchą i dodatkowo azs, wersja dla cery tłustej ma więcej zółtych tonów a ta ma bardziej różowe i jest jaśniejsza :) Mnie ogólnie strasznie kusi marka lumene :o

      Usuń
  35. Urocze opakowanie, aż chce się go mieć. Nie używam kremów BB, ostatnio testuje podkłady od AA. Mam wrażliwą skórę i muszę uważać z nowościami kosmetycznymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli masz cerę wrażliwą to nie polecam ci podkładów od AA są to silikonowce dodatkowo obciążajace cere ;/

      Usuń
  36. Nie używam tego Typu produktów, jednak opakowanie skradło moje serce. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. kremu BB z reguły słabo kryją, ale jak dla mnie zdecydowanie wystarczają :) Opakowanie jest przeurocze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebym miała kochana taką jak ty cerę to też by mi to zupełnie wystarczało :)

      Usuń
  38. Opakowanie cudne! Być może się w niego zaopatrzę, ale musiałabym wybrać wersję Silky

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli wychodzi na to, ze jesteś posiadaczka cery bardziej w kierunku tłustej :))

      Usuń
  39. Muszę go koniecznie wypróbować!
    Jest tak piękny oraz zachwycający <3
    Kochana jak zwykle zdjęcia oraz obróbka petarda! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje jak ty mi słodzisz słońce, aż sie rozpuszczę :)

      Usuń
  40. Hej, jestem pierwszy raz na Twoim blogu i powiem Ci, że naprawdę mi się tutaj podoba. Ciekawie piszesz, wygląd bloga jest przejrzysty i zadbany i do tego bardzo ładne zdjęcia. Nie pogadasz haha, chętnie zaobserwuję i będę często tu zaglądać- tego możesz być pewna.
    Jeśli masz ochotę, wpadnij też do mnie i zostaw po sobie jakiś komentarz. Myślę, że spodoba Ci się u mnie ♥

    https://angelika-malinowska.blogspot.com/2018/01/troche-lata.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale bardzo miło mi to słyszeć, staram się aby wszystko było dopracowane :)

      Usuń
  41. Jakos sceptycznie jestem nastawiona do tego produktu jak i wszelkiego ktore maja w nazwie BB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie byłam przekonana do kremów bb, ale jednak spróbowałam i nie żałuję :)

      Usuń
  42. Uwielbiam te japońskie opakowania, już dla niego jestem skłonna kupić ten krem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak opakowania ich zawsze potrafią zachwycić nie jedna sroczkę :)

      Usuń
  43. Tego nie znam , ale chętnie wypróbuję :) z azjatyckich bb moim ulubionym jest Lioele Super Snail Gold :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, gdyż po przygodzie z tym kremem bb jestem w stanie sięgnąć po kolejny azjatycki :)

      Usuń
  44. Tego produktu jeszcze nie miałam ale lubię czasami sięgnąć po koreański kosmetyk z kremów bb miałam z holica holica i był fajny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie wiedziałam ze holika holika mają kremy BB :)

      Usuń
  45. Widzę mam kolejne cudo w kolejce do przetestowania ;)
    A to opakowanie - przesłodkie <3
    https://freakshowparadise.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  46. ostatnio mam faze jedynie na podklady ale ten wyglada uroczo:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Opakowanie wygląda przeuroczo, ale mimo wszystko, jeśli miałabym wybierać między BB i brakiem makijażu, to wybrałabym to drugie. Jakoś wolę już podkłady, jeśli w ogóle się maluję, a robię to bardzo rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  48. Nigdy z takimi do czynienia nie miałam :P przyznaję bez bicia!

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja musiałabym wypróbować wersję Silky, bo ona nadaje się właśnie do mojej prztluszczającej się cery. I chyba w końcu zainwestuje w tą książkę, bo ciągle o niej słyszę i wszyscy ją polecają.

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie, ale dla tego zwariowałam, musze go mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Oooo zapowiada się ciekawie, firmę darzę sympatią, ale widzę, że ten odcień zrobiłby ze mnie trupa :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Szkoda, że krycie jest słabe. Bardzo podoba mi się opakowanie takie dziewczęce i przyjemne

    OdpowiedzUsuń
  53. Ten krem wygląda uroczo 😍Te Twoje zdjęcia są tak wspaniałe, że zapierają dech 😍

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

Copyright © 2017 Gabrysiowa Mama