6/01/2019 4

Metamorfoza Naszego Pokoju - Obrazy Na Własne Zamówienie


Nasz pokój w ostatnim czasie przeszedł małą metamorfozę.  Mimo iż niedawno był remontowany i wymieniliśmy w nim dosłownie wszystko to czułam jakiś niedosyt i nie byłam do końca zadowolona z efektów jakie otrzymałam. Meble w odcieniu ciemnego brązu wydawały mi się zbyt przytłaczające a skórzana kanapa nie była ani wygodna ani funkcjonalna. Jak wiecie jestem wielką miłośniczką stylu skandynawskiego i zawsze się nim zachwycam we wpisach wnętrzarskich. Decyzja o kolejnej metamorfozie  była spontaniczna i wpadłam na nią wciągu kilku godzin, gdy doszłam do wniosku, że styl w jakim urządziliśmy pokój mnie przytłacza i sprawia, że zamiast wypoczywać w nim to dodatkowo mnie irytuje. Mąż był bardzo przychylny na moją propozycję i tak właśnie zaczęliśmy małą metamorfozę naszego pokoju.


Zaczęliśmy Od Podstawowej Zmiany Koloru Ścian .. 

Remont naszego pokoju trwał zaledwie kilka tygodni. Chociaż słowo ,, remont" to zbyt wiele, ponieważ zmieniliśmy tylko kilka rzeczy. Na pierwszy plan wzięliśmy ściany. Kolor na nich był zbyt ciemny i widoczne były na nich plamy. Wiadomo, że w przypadku dziecka jest to normalne. Wybraliśmy odcień wanilii, który spodobał nam się najbardziej i tym razem postawiliśmy na farbę hydrofobową, czyli odporną na zabrudzenia. Akurat mogę Wam ją polecić, bo plamy naprawdę się bez problemu zmywa wilgotną szmatką. Ściany były gotowe. Mieliśmy w planach wymianę także paneli podłogowych, ale budżet niestety nie pozwolił nam na to. Zostawiliśmy to już na przyszłość. Marzą mi się tutaj jasne, z domieszką szarości panele. 


W Końcu Musztardowy Uszak Znalazł Się W Naszym Pokoju...

Ściany oraz reszta była gotowa. Nadszedł czas na najbardziej istotną część remontu, czyli meble. Zdecydowaliśmy się na aranżację naszego pokoju w stylu skandynawskim. Jak wiadomo cechuje się on przede wszystkim motywem bieli oraz szarości. Poszukiwania trwały bardzo długo. Meble są dla mnie bardzo ważne i chciałam mieć pewność, że będą one nie tylko wyglądać estetycznie, ale także będą dobre jakościowo. Wybór padł na przepiękne, sosonowe meble pomalowane białą bejcą. Postawiłam tutaj przede wszystkim na komody, które okazały się być dla mnie bardzo funkcjonalne, ponieważ jestem w stanie pomieścić nie tylko potrzebne rzeczy, ale także cały sprzęt od fotografowania. No i chyba nie muszę wspominać o tym przepięknym wyglądacie. Najtrudniejszym wyborem było dla nas łóżko. Miało ono nie tylko ładnie się prezentować, ale także być wygodne. Tym razem nie wybraliśmy narożnika, chociaż początkowo był on w planach. Kupiliśmy dość dużą kanapę w odcieniu szarości. Była ona moim zdaniem bardzo dobrym wyborem. Dodatkowo ma funkcję spania. Od zawsze marzyłam również o fotelu. Oczywiście nie mogło być inaczej, postawiłam na swoim i pojawił się w naszym pokoju. Zastanawiałam się nad jego wersją kolorystyczną. Wybierałam między mięta, a odcieniem musztardy. Po przeanalizowaniu wad i zalet obu wariantów, wybraliśmy bezpieczniejszy kolor,czyli musztardę. Wygląda on przepięknie i każdy gość się nim zachwyca. Nawet mojemu synkowi przypadł bardzo do gustu. 


Czas Na Ożywienie Wnętrza Dodatkami ...

Ostatnim krokiem metamorfozy były dodatki. Nie chciałam tutaj dekoracji typu wazony, świeczniki itd. Nigdy nie byłam wielbicielką przepychu i bogactwa pokazywanych we wnętrzach. Poszukując dodatków do naszego pokoju, kierowałam się przede wszystkim minimalizmem. Kupiłam pleciony pled w odcieniu jasnego różu, który marzył mi się już od bardzo dawna. Oczywiście nie mogło zabraknąć poduszek w przeróżnych odcieniach. Starałam się, aby kolorystyka była stonowana, ale w ostateczności z racji zbliżających się ciepłych dni postanowiłam ożywić całe wnętrze odcieniem musztardowym. Połączyłam go z odcieniami różu oraz dodatkiem butelkowej zieleni. Na pewno będę często zmieniać tą kolorystkę. Jeśli pozostajemy jeszcze w kwestii poduszek to świetnie sprawdziły się tu tez knoty, które akurat już miałam we wcześniejszej aranżacji pokoju. Będąc na zakupach dokupiłam jeszcze dodatkowo świeczki wpasowujące się w kolorystkę oraz tacę. Myślę, że dodatków jest już wystarczająco i zdecydowanie większa ilość już byłaby bardzo przytłaczająca. Brakowało mi jednak czegoś jeszcze bardzo istotnego.


Postawiliśmy Na Minimalizm !

Od bardzo dawna zachwycały mnie obrazy z motywem minimalistycznym. Piękne zarysy kobiecych kształtów, części ciała oraz sylwetek. Stwierdziłam, że będą się świetnie komponować z wystrojem całego pokoju. Nie chciałam tutaj motywów kwiatów, krajobrazów. Nigdy mi się nie podobały. Moim zdaniem wpasowują się one bardziej w pomieszczenia zaprojektowane w stylu glamour. Minimalizm i delikatność przypisane są skandynawskiemu stylowi. Nie chciałam kupować gotowego obrazu, bo w każdym coś mi się nie podobało. Przeszukałam internet i trafiłam na darmowe grafiki z sylwetkami minimalistycznymi. Odpowiadały one w 100% moim oczekiwaniom. Wystarczyło tylko poszukać sklepu, który wykona mój projekt bez żadnych większych problemów. Zamówienie wykonałam na stronie Foteks, która posiada opcje wydruku własnego zdjęcia. Do wyboru miała rozmiar, rodzaj materiału z jakiego miała być wydrukowana moja grafika. Postanowiłam, że nie będę przepłacać i od razu stworzę gotowy plakat z ramą. Realizacja zamówienia trwała bardzo krótko.

Obrazy można zamówić tu -> KLIK



A Jak Wam Podoba Się Metamorfoza Naszego Pokoju ?



4 komentarze:

  1. Ten salon prezentuje się genialnie! Bardzo ciepło, wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba to wnętrze! Ciekawe pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyglądają takie minimalistyczne obrazy. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba takie rozwiązanie! Bardzo minimalistyczne ale pasuje!

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

Copyright © 2017 Gabrysiowa Mama