Perfumy  Premium 601, czyli tańszy odpowiednik perfum Lancôme La Vie Est Belle

10/25/2021

Perfumy Premium 601, czyli tańszy odpowiednik perfum Lancôme La Vie Est Belle

 




Kosmetyki pielęgnacyjne, do makijażu, czyli rzeczy, którymi fascynuje się od dawna. Mimo to mało osób o tym wie, że jestem wielką miłośniczką zapachów. Nieustannie poszukuję odpowiednich i tańszych zamienników światowych marek. Lancome La Vie est Belle to bardzo popularny, ekskluzywny zapach dla kobiet, stworzony przez trzech francuskich perfumiarzy. Zaprojektowane w taki sposób, aby od razu wywoływały uśmiech na twarzach kobiet. Możemy je poczuć praktycznie wszędzie w przychodniach lekarskich, galeriach, środkach transportu publicznego. Cechuje je bardzo wysoka trwałość, ale również i bardzo wysoka cena. Niestety nie każdy z nas jest w stanie wydać tak dużą sumę za perfumy. Postanowiłam rozpocząć moje poszukiwania najlepszego odpowiednika tego światowego zapachu i w końcu mi się udało! Nie mogłam przepuścić okazji i się nie podzielić z Wami moim odkryciem. Poznajcie Perfumy Premium 601, czyli tańszy zamiennik Lancome La Vie Est Belle! 




Marka, oferuje nam spośród swojego asortymentu bardzo duży wybór zamienników oraz oryginalnych zapachów. Posiadają szeroką ofertę perfum lanych zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn.  Oferowane są w dwóch pojemnościach: 12 ml oraz 50 ml. Znajdziemy tutaj tańsze odpowiedniki takich marek perfum jak: Lancome, DIOR, Hugo Boss oraz wielu innych. Perfumy lane, francuskie cechuje bardzo wysoka trwałość i wydajność, gdyż poziom ich zaperfumowania wynosi, aż 19%. Z pewnością każdy z nas znajdzie tam odpowiedni zapach oryginalny lub odpowiednik dla siebie. 


Perfumy nr 601 nie są chamską kopią oryginału pod względem wyglądu. Smukły, szklany flakonik, zaprojektowany w motywie fioletu z przepięknym akcentem złota z logiem, umieszczonym z przodu. Nawet kartonowe pudełeczko w żaden sposób nie imituje oryginału. Przepiękny, minimalistyczny flakonik, zachwycił mnie od pierwszego ujrzenia. 



Bardzo niska, przystępna cena


Perfumy Premium spośród innych zapachów dostępnych na rynku, w tym oryginału marki Lancome, wyróżnia jedna cecha, czyli bardzo niska cena. Porównując flakonik La Vie est Belle, za który zapłacimy około 300-400 zł, a odpowiednik z Perfum Premium za 14,90 zł to jest to wręcz miażdżąca różnica. Zatem cena odpowiednika jest kilkakrotnie niższa!



Zapach, trwałość - jak wygląda?



Przejdźmy w takim razie do zapachu naszego odpowiednika, który do złudzenia przypomina oryginał Lancome. Choć nuty obu zapachów nie są identyczne to pachną praktycznie tak, samo czyli bardzo kwiatowo oraz owocowo. W zapachu La Vie est Belle znajdziemy nuty takie jak: irys, jaśmin, kwiat pomarańczy, paczula, gruszka oraz jeżyna. Tuż po aplikacji zapach Lancome pachnie bardzo słodko, a wręcz cukierkowo. Dopiero po kilku godzinach przechodzi w bardziej świeży, kwiatowy zapach. W odpowiedniku całym sercem nut są kwiaty, czyli tak samo jak w oryginalne. Całą mieszankę otwiera połączenie gruszki i czarnej porzeczki. Słodyczą są tu paczula, pralina, wanilia oraz fasola tonka. Po kilku godzinach odczuwamy przepiękne połączenie irysa, kwiaty pomarańczy i jaśminu. Zapachy są do siebie bardzo podobne i utrzymują się bardzo długo, co wnioskuje o ich trwałości. Ich różnice praktycznie niezauważalne. 


Jestem pewna, że Wielu z Wam przypadnie do gustu odpowiednik światowego zapachu Lancome, tak jak mi. Wśród moich znajomych już zrobił on bardzo pozytywne wrażenie. Niektórzy wręcz pomylili go z oryginałem, co dowodzi o świetnym odwzorowaniu zapachu La Vie est Belle. To idealna okazja na zakupy oraz sprawdzenie tego zamiennika na sobie! Szczerze polecam, a tymczasem powrócę do Was z kolejnymi tańszymi odpowiednikami niebawem!




A czy Wy wybieracie tańsze odpowiedniki kultowych zapachów? Koniecznie dajcie o tym znać w komentarzu!




Gabrysiowa mama instagram

Gabrysiowa mama kontakt

Warsztaty fotografii od podstaw onilnie - dlaczego warto się zdecydować? Edusofa

10/21/2021

Warsztaty fotografii od podstaw onilnie - dlaczego warto się zdecydować? Edusofa








Piękne i estetyczne zdjęcia to marzenie większości z nas. Aparat fotograficzny posiada już w swoich domach większość z Was. Stara się uwiecznić na nich niezapomniane chwile, krajobrazy, pory roku oraz wiele innych wspomnień, jednak nie zawsze wychodzi to tak jak tego oczekujemy. Często żyjemy w przekonaniu, iż wykonując większą ilość ujęć to uda nam się robić je co raz lepsze. Niestety to się kończy niepotrzebnym zapychaniem kart pamięć oraz zwiększeniem przebiegu aparatu. W przypadku jeśli nawet nie planujemy zostać profesjonalnymi fotografami to warto jak najwcześniej poznać podstawowe zasady fotografowania. W ten sposób nasze zdjęcia staną się dopracowane pod każdym kątem, lepszej jakości oraz przyjemniejsze dla oka. 


Zajęcia z fotografii są skierowane do wszystkich miłośników tej dziedziny, czyli fotografowania. Współcześnie mamy dostęp do wielu filmów oraz porad dotyczących fotografowania, jednak możemy pójść o krok dalej i zdecydować się na internetowe zajęcia fotografii, które będą zawierały kompleksową widzę na ten temat. Takim miejscem jest Edusofa, która nam to oferuje. W końcu co jest lepszego, niż nauka fotografii w własnym zaciszu domowym bez wychodzenia z domu? Doceniamy to bardzo, szczególnie w dobie panującej pandemii, której fala sukcesywnie nabiera tempa i niestety ogranicza wiele czynności. 


Edusofa- wsparcie bez wychodzenia z domu


Edusofa zapewnia nam dostęp do kompleksowych zajęć w tym zajęć z  fotografii. Jest to najlepsze miejsce w sieci do efektywnej nauki przez internet. Ich misją jest skuteczne umożliwienie zdobywania wiedzy w tym rozwijanie  pasji wszystkich, którzy potrzebują wsparcia oraz chcą poszerzać swoje zainteresowania. Świetny portal łączący potrzebujących uczniów uczniów z najlepszymi nauczycielami, którzy pomagają w odrabianiu lekcji, codziennej nauce,  przygotowaniach do sprawdzianu lub olimpiad. Nie ma nic piękniejszego, niż rozwijanie swojego hobby przez internet. Bez wychodzenia z domu możemy w każdej chwili zacząć np. naukę gry na gitarze, fortepianie, skrzypcach, języka obcego, fotografowania i programowania. Do nauki wystarczy nam laptop, kamerka oraz mikrofon. Nie potrzebujemy czasu na godzinne dojazdy oraz przesuwanie terminów. Edusofa zapewni nam miłą, bezproblemową i przyjemną naukę z najlepszymi nauczycielami. W takim razie, dlaczego warto zdecydować się na kurs fotografii? 






Dlaczego warto zdecydować się na zajęcia z fotografii? 


1. Podstawowa wiedza na temat aparatu

Zajęcia pomogą poznać nam aparat od zera. Opanujemy swój sprzęt. Dowiemy się o zastosowaniu danych przycisków. Dzisiejsze aparaty posiadają tak wiele funkcji, że samodzielnie i tylko z pomocą instrukcji jest naprawdę ciężko je opanować. Okazuje się tutaj być nie zastąpiona wiedza profesjonalistów oraz nauczycieli. Dodatkowo nauczysz się zwracać uwagę na to jak patrzeć na świat przez obiektyw oraz poznasz najważniejsze zasady fotografowania. 




2. Nauka trybów aparatu

Na zajęciach dowiemy się jak wycisnąć maksimum jakości z naszego aparatu. W końcu nie tryb automatyczny nie będzie Wam do niczego potrzebny. Opanujecie wszystkie parametry swojego aparatu w tym przysłonę, ISO, czas migawki oraz wiele innych niezbędnych ustawień. Tryb manualny nie będzie wydawał się straszny. Z łatwością dobierzecie odpowiednie światło, kompozycję oraz tło. Z łatwością będziecie korzystali z lampy błyskowej. 



3. Dowiecie się w jaki sprzęt inwestować

Nauczyciele, wykładowcy, którzy mają doświadczenie z pewnością podczas, prowadzonych zajęć pomogą wam doradzić w jaki sprzęt jest warto zainwestować, tak aby otrzymać maksymalnie dobrej jakości zdjęcia. Dodatkowo możecie poradzić się ich jakie gadżety zakupić, czyli np. statyw, oświetlenie, blendy, obiektywy itd. Jest to naprawdę świetne ułatwienie na początek kariery!



4. Świetne zachęcenie do rozwijania dalszej kariery! 

Zajęcia są idealnym tzw. przysłowiowym kopniakiem do przodu. Po zakończonych zajęciach, zyskasz ogromną dawkę motywacji do dalszego rozwoju dziedziny fotografowania. W końcu po poznaniu wszystkich tajników oraz rodzajów fotografii będziesz mógł bez problemu określić jaką ścieżką podążać oraz udoskonalać. 



A co Wy sądzicie o platformie Edusofa? Koniecznie dajcie znać w komentarzu!



Gabrysiowa mama instagram
Gabrysiowa mama kontakt
Dywany winylowe dla alergików - jak sprawdziły się w naszym domu?

10/19/2021

Dywany winylowe dla alergików - jak sprawdziły się w naszym domu?




Dywan, to jeden z podstawowych elementów dekoracyjnych naszych wnętrz. Dodają wnętrzu charakteru, komfortu oraz przytulności. Dodatkowo pełnią rolę dekoracyjną, świetna ozdabiają nasz dom mnóstwem wzorów oraz zdobień.  Ma grono swoich zwolenników, jak i przeciwników. Przeciwnikami szczególnie są osoby cierpiące na wszelkiego rodzaju alergie,  które nie pozwalają nam na posiadanie w domach dywanów. Świetnym rozwiązaniem dla alergików są dywany winylowe, którą okazały się być dużym odkryciem! W dzisiejszym wpisie opowiem Wam o nich. Dowiecie się jakie są ich zalety oraz jak sprawdzają się w moim domu. 


Dywany winylowe - jakie są ich zalety?



Dywany pcv zostały okrzyknięte funkcjonalną podłogą hybrydową. Cechuje go bardzo duża wytrzymałość i odporność na wszelkiego rodzaju zabrudzenia. Dywan winylowy jest świetną propozycją dla osób poszukujących efektownych i prostych rozwiązań. Winyl jest połączeniem najlepszych jakościowo podłóg oraz dywanów. Posiada wodoodporne właściwości, dzięki którym jest odporny na wszelkie zalania oraz zamoczenia. Został wykonany w 80% z tworzywa PCV i włókna szklanego, nadającego mu większej stabilności. Największą zaletą takowych dywanów z pewnością jest gwarancja, iż nie porysują, ani nie uszkodzą parkietów w naszych domach. Kolejną zaletą jest łatwość utrzymania go w czystości. Czyszczenie jest banalnie proste i nie wymaga od nasz większego wysiłku. Nie potrzebujemy nawet do tego odkurzacza. Dywanów winylowych nigdy nie czyścimy środkami chemicznymi, gdyż mogą niepotrzebnie uszkodzić jego strukturę. Wystarczy użyć do tej czynności wody z mydłem lub tradycyjnego mopa. 





Do jakich pomieszczeń są przeznaczone dywany winylowe?



Dywany winylowe ze względu na swoja wysoką odporność na zabrudzenia i wytrzymałość, nadają się do wszystkich pomieszczeń w domu. Możemy go położyć zarówno na zewnątrz, jak i we wewnątrz. W naszym przypadku świetnie sprawdził się w kuchni, jako ochrona na podłogę przed plamami lub przebarwieniami. Kuchnia niestety jest miejscem, w którym nie łatwo o wszelkiego rodzaju zabrudzenia. W takim przypadku, wystarczy tylko przetrzeć takowy dywan mokrą ściereczką. Dywany winylowe, dzięki szerokiemu wyborowi wzorów idealnie, wkomponują się w każdy styl pomieszczenia.  Marokańskie ciekawe wzory, będą dopełnieniem każdej łazienki. Stylowe, skandynawskie wzory sprawdzą się w pokojach dziecięcych. Z pewnością posłużą na bardzo długi czas użytkowania oraz będą przepięknie zdobiły każde pomieszczenie w naszych domach. 






Dywany winylowe w naszym domu 


Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tematu dywanów winylowych, ponieważ zarys tzw. gumowego dywanu w domu wcale mi się nie widział. Oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym nie dała im szansy. Dywany zamówiłam na stronie Dywanomat, gdzie miałam naprawdę bardzo szeroki wybór wszelkiego rodzaju wzorów oraz rozmiarów. Bez problemu wybrałam odpowiednie modele do naszego domu. Postawiłam na typowy, skandynawski wzór aztecki, który umieściłam w kącie zabaw mojego syna. Dywan świetnie się sprawdził. Synek bez problemu może na nim się bawić, a ja nie muszę się obawiać o wszelkiego rodzaju plamy lub zabrudzenia. Drugim modelem był większych rozmiarów dywan w odcieniu oliwkowym z dość ładnym wzorem, który mi przypominał ażur. Okazał się idealny do jadalni, gdzie najczęściej jadamy i brakuje tam ochrony przed zabrudzeniami. Nie spodziewałam się, że będzie prezentował się tak wspaniale! Świetnie wpasował się w styl pomieszczenia. Jeśli chodzi o czyszczenie nie mamy z tym żadnego problemu. Odkurzamy go lub po prostu przecieramy mopem. Wcale się nie niszczy, ani nie brudzi, wygląda ciągle tak samo idealnie jak na początku. W planach mam zakup innych ciekawych wzorów do łazienki oraz salonu. Jestem naprawdę bardzo zadowolona!





Gdzie kupić, jakie wzory wybierać? 


Sklepów, oferujących kupno dywanów winylowych sukcesywnie przybywa. Osobiście bardzo polecam sklep internetowy Dywanomat, który ma bardzo szeroki wybór modeli, o różnych wzorach. Wzorów jest mnóstwo. Każdy z nas powinien znaleźć tam coś odpowiedniego dla siebie. W takim razie na jakie stawiać wzory? Przede wszystkim w pierwszej kolejności, powinniśmy je dopasowywać do wystroju wnętrza. Dobrym pomysłem będzie także wybranie wzoru, który będzie dopasowany do poduszek lub innych rzeczy dekoracyjnych w naszym pomieszczeniu. Oczywiście warto wspomnieć o dobieraniu dywanów do mebli, to również świetnie wyjście. Dywan utrzymany w podobnej kolorystyce lub wzorach, będzie efektownie uspokajał wystrój i doda mu niezwykłej przytulności. 


A co Wy myślicie o dywanach winylowych? Słyszeliście już o nich? Koniecznie dajcie znać w komentarzu!



Gabrysiowa mama instagram
Gabrysiowa mama kontakt

Terminy ważności - jak ułatwić ich przestrzeganie ? jak je odczytywać?- naklejki na kosmetyki/leki

10/15/2021

Terminy ważności - jak ułatwić ich przestrzeganie ? jak je odczytywać?- naklejki na kosmetyki/leki

 




Termin ważności, czyli jedna z najważniejszych informacji, na którą zwracamy uwagę przy zakupach. Zgodnie z wytycznymi ustawy każdy producent jest zobowiązany do umieszczenia na swoim produkcie jego terminy przydatności. Nieprzestrzeganie terminu ważności produktów takich leki lub kosmetyki może prowadzić do szeregu niekorzystnych działań ze strony naszego organizmu. Robimy zapasy, kupujemy nadmiar kosmetyków, leków, ostatecznie zastanawiamy się jak jest ich termin ważności i czym różni się termin ważności od daty przydatności? O tym wszystkim opowiem Wam w dalszej części dzisiejszego wpisu, o którego publikacji zadecydowaliście sami w ankiecie przeprowadzonej na profilu.



Czym się różni data przydatności od terminu ważności?



Odwieczny problem wielu z nas, czyli znajomość różnicy między terminem ważności, a przydatności. Niestety oba terminy są często błędnie odczytywane co skutkuje negatywnym wpływem na nasze zdrowie lub produkty, które są nadal skuteczne i bezpieczne lądują niepotrzebnie w koszu. Zatem czym jest data ważności jeśli nie pokrywa się z datą przydatności? Data ważności jest określana na opakowaniach zazwyczaj jako ,, należy spożyć do.." i znajdziemy się najczęściej na produktach takich jak ryby lub na wyrobach mięsnych. Określa to termin, w którym bezwzględnie produkt traci swoją ważność i bezwzględnie powinniśmy go wyrzucić. Po upłynięciu tego terminu produkty nam zaszkodzą i mogą wywołać wszelkiego rodzaju alergie. Zaś jeśli chodzi o datę przydatności to jest to termin, w którym producent nam gwarantuje zachowanie skuteczności oraz działania do danego czasu. Przekroczenie jego skutkuje do pogorszenia jakości działania danego produktu, czyli np. obniżonego działania leku, niższej zawartości witamin lub mniejszej skuteczności kosmetyku. Przydatność, jednak nie oznacza, iż dany produkt nie nadaje się do stosowania. Oczywiście jego działanie jest obniżone, ale mimo to możemy nadal po niego sięgać. W takim razie jak określić kiedy jest niezdatny do stosowania? Otóż tutaj powinniśmy polegać na swoich zmysłach. Przede wszystkim obserwujemy zapach, konsystencję oraz smak. Podsumowując : 


Termin ważności - bezwzględnie do kosza!

Termin przydatności - obniżone działanie, nie wyrzucamy, obserwujemy. 



Terminy ważności na kosmetykach - jak je odczytywać?



Zgodnie z Dyrektywą Unii Europejskiej każdy producent jest zobligowany do umieszczania symbolów PAO oraz Exp. na etykietach kosmetyków. W takim przypadku posiadany przez nas kosmetyk może być oznaczony na dwa sposoby, które bezwzględnie powinniśmy znać. Symbol PAO, czyli Period After Opening  jest umieszczony na produkcie w postaci otwartego słoiczka, który oznacza datę przydatności od otwarcia. Określana zazwyczaj jest w miesiącach czyli np. 2M, 6M lub 12M itd. Oznacza to wtedy, że przez ten dany okres (6M,2M) dany kosmetyk utrzymuje swoja skuteczność. Exp., czyli Expiration date, inaczej w naszej definicji data ważności. Symbol Exp. znajdziemy na kosmetykach, których termin wynosi nawet ponad 30 miesięcy. Po upływie tego czasu produkt nie nadaje się do stosowania. 

Podsumowując:


PAO - termin przydatności od pierwszego otwarcia, czyli 3M,2M itd.

Exp. - data ważności, po której wyrzucamy produkt. 


W przypadku daty przydatności kosmetyków nie tylko jest ważna określona data lub okres przydatności. Najważniejszy jest sposób jego przechowywania lub użytkowania. Na ważność naszego kosmetyku wpływa zapach oraz wygląda. Pamiętajmy o zapoznaniu się z informacją, dotycząca przechowywania, która pozwoli nam zatrzymać ważność naszego produktu na dłużej!



Jak wygląda średnia data przydatności dla kosmetyków?



Co prawda nie do końca da się określić średnią przydatność wszystkich kosmetyków, ponieważ wpływa na to wiele czynników. Między innymi jest to sposób przechowywania, bo kosmetyki, które są w niewłaściwy sposób przechowywane będą niezdatne do użytkowania o wiele szybciej. Zdecydowanie najszybciej psują się kosmetyki, zawierające w swoim składzie wodę. Do tej grupy należą podkłady, tusze, kremy oraz tusze do rzęs. Pod względem trwałości najlepiej wypadają cienie do powiek oraz inne produkty sypkie. Średnia data przydatności:

  • pomadki- 30 miesięcy
  • krem do twarzy- 6-12 miesięcy
  • tusz do rzęs- 6 miesięcy
  • balsam do ciała- 6 miesięcy
  • puder - 30 miesięcy



Czym grozi stosowanie przeterminowanych kosmetyków?



Oczywiście pisząc tu ,, przeterminowanych" nie mam na myśli kosmetyku, który jest zaledwie kilka dni po określonym terminie na etykiecie. Wtedy prawdopodobnie nic nam szczególnego się nie stanie, oprócz obniżonej skuteczności. W przypadku kiedy rok używamy produktu, którego przydatność wynosiła przykładowo 3 miesięcy narażamy siebie na bardzo duże zagrożenie. Niesie to za sobą wszelkiego rodzaju alergie, podrażnienia, wysypki, a w cięższych przypadkach nawet wystąpienie wstrząsu. Podczas przeterminowania w kosmetyku dochodzi do powstawania związków drażniących oraz bakterii. Pierwszym objawem jest zmiana zapachu, która na pewno zauważymy od razu. Następnie zmienia się konsystencja, a ostatecznie z czasem powstają w nim bakterie. Nie bądźmy oszczędni w tym przypadku, nie żałujmy wyrzucić czegoś co jest dla nas niebezpieczne.



Jak przechowywać kosmetyki, aby zachowały jak najlepszy termin ważności?



Kluczem do utrzymania i zadbania o jak najlepsze i bezpieczne działanie kosmetyku jest jego odpowiednie przechowywanie. To właśnie od niego zależy to przez jaki czas będziemy się cieszyć ze stosowania naszego ulubionego kremu. Kosmetyków bezwzględnie nie przechowujemy w lodówce, tak jak potocznie się to zakłada. Czemu? Otóż zbyt niska temperatura może wpłynąć na destabilizacje. Taki sam proces tyczy się promieni słonecznych i słońca. Nie wystawiamy produktów na ich działanie. Wybieramy ciemniejsze miejsca i niezbyt wilgotne. Oba te czynniki zawsze mają wpływ na szybsze psucie się produktu. Obowiązkowo po każdym użyciu szczelnie zamykamy kosmetyk. Polecam zawsze to sprawdzić, czy oby na pewno zrobiliśmy to prawidłowo. Produkty nakładamy jedynie czystymi rękoma oraz przyrządami.






Jak przedłużyć termin przydatności kosmetyków?



Niedowierzacie? Oczywiście istnieje możliwość przedłużenia żywotności naszych ulubionych kosmetyków. Przygotowałam dla Was kilka porad, które okazały się w moim przypadku niezastąpione i zawsze się do nich stosuję:


Pomadka do ust - nie wysuwam jej, stosuje pędzelek do aplikacji.

Tusz do rzęs- dbam o regularne mycie szczoteczki.

Puder sypki- nakrywamy go celofanowym kółkiem.

Krem do twarzy- przelewam go do atomizera z pompką, aby unikać dotykania produktu rękami.

Perfumy - przechowuję je w lodówce.

Pędzle do makijażu- często myje, odpowiednie suszenie w nakładkach. 

Krem pod oczy- aplikuje za pomocą aplikatora.

Podkład- czyszczę i resztek, które wyciekły podczas aplikacji.

Cienie do powiek- pryskam je co jakiś czas płynem do dezynfekcji. 



Co w przypadku, jeśli nie możemy znaleźć terminu ważności?



Często zdarza się taka się sytuacja, iż dany produkt nie posiada daty ważności, ani przydatności. Czemu tak jest? Otóż, Unia Europejska dopuszcza możliwość nie zamieszczenia daty w kilku przypadkach. Pierwszy z nich to próbki kosmetyków, które tego nie wymagają. Kolejnymi przypadkami są opakowania zapakowane szczelnie, chemicznie np. aerozole. Inna sprawa tyczy się tego, jeżeli na produkcie data nie została wydrukowana lub jest niemożliwa do odczytania. W takiej sytuacji nie pozostaje nam nic innego, jak skontaktowanie się z producentem produktu i otrzymanie informacji, dotyczącej terminu ważności. Istnieją również kalkulatory żywności, które pomogą nam wyliczyć termin, jednak pamiętajmy, iż są to informacje ogólne. 





Naklejki na kosmetyki/ leki - niezbędny gadżet



Natłok obowiązków, ciągły brak sprawiają, iż nie mamy czasu na regularne przeglądanie i dbanie o terminy ważności naszych kosmetyków. W końcu kto jest w stanie spamiętać wszystkie terminy? Jest to wprost niewykonalne. Niektóre osoby zapisują je w notatnikach, ale to również w późniejszym czasie sprawia problemy, nie wspominając już o możliwości zgubienia zeszytu. Aby zachować porządek z wszystkimi datami przydatności produktów w moim domu, wybieram naklejki na kosmetyki oraz leki. Okazało się to moim nieodłącznym ułatwieniem. W zestawie kupuję 36 sztuk naklejek za 15 zł. Moim zdaniem to naprawdę dość przystępna cena. Niby taka mała rzecz, a naprawdę potrafi opanować chaos w terminach. Określam datę danego produktu otwartego przeze mnie, obliczam czas przydatności, czyli np. 6 miesięcy, naklejam naklejkę i zapisuję. Naklejki świetnie się nadają do umieszczenia na zarówno kosmetykach, lekach jak i nawet produktach żywnościowych. Zestaw naklejek można kupić na stronie zakarmarkiwiedzy.pl .







A czy Wy przestrzegacie terminów ważności? Co myślicie o naklejkach na kosmetyki? Podzielcie się tym koniecznie w komentarzu!



Instagram gabrysiowa mama

Gabrysiowa mama instagram

Ulubieńcy września: makijaż, organizacja, pielęgnacja, i motywacja

10/15/2021

Ulubieńcy września: makijaż, organizacja, pielęgnacja, i motywacja






Wrzesień 2021 roku mamy za sobą! Cóż to był za zwariowany miesiąc - przeplatające się ciepłe dni razem z chłodniejszymi. Niebywale to oznacza, że nasza ukochana, magiczna jesień zawitała do nas na stałe! Chodniki, uliczki pokrywają przepiękne dywany liści, a gdzie nie gdzie opadłe z drzew kasztany, żołędzie oraz szyszki. Niewątpliwie jest to okres wyjątkowy dla mnie. W okresie jesiennym wyciszam się, planuję oraz stawiam na rozwój. W takim razie jak tu nie kochać tego czasu? 


Koniec pierwszego jesiennego miesiąca to i kolejni ulubieńcy do mojej listy. Wrześniowi ulubieńcy w tym roku to nie tylko i wyłącznie pielęgnacja oraz kosmetyki do makijażu. Tym razem pojawiły się również gadżety do domu, włosowe oraz coś dla zdrowia! Nie będzie ich dużo, jednak będą to perełki, które  umilały mi ten miesiąc. 




Porządna dawka motywacji


Niejednokrotnie wspominałam, że początek jesiennych dni, choć nie napawa nas optymizmem z powodu kapryśnej pogody to potrafi skutecznie wprowadzić mnie w stan refleksji. Wyjątkowy okres, który jak co roku jest momentem planowania mojej dalszej drogi, czyli planów na rozwój oraz pożegnania z momentami, które potrafią mnie wpędzić w stan niemocy. W tym roku zastanawiam się nad rozwojem i tu mam naprawdę dużo do przemyślenia. Nie ukrywam, że zakładając tego bloga nigdy nie wiązałam z nim żadnych poważniejszych planów. A teraz?  Odwiedzin jest znacznie więcej, milion pomysłów w głowie. W pierwszej kolejności wezmę na cel zmianę wyglądu szablonu, ponieważ jeszcze kilka lat temu coś miał w sobie, ale teraz brakuje mi w nim czegoś. Może charakteru, wyrazu? Sukcesywnie pracuję nad fotografią, a w przyszłym czasie zamierzam w końcu zapełnić kategorię ,, Fotografia produktowa". Koniecznie trzymajcie za mnie kciuki! 




Podkład Clarins everlasting


Należę do osób, które nie sięgają po podkłady innych marek, prócz tych zaufanych. Niestety mój dotychczasowy ulubieniec, czyli Double wear nadaje się tylko do makijaży wieczorowych lub okazyjnych. Używany na co dzień bardzo pogarsza stan mojej cery. Obciąża ją, przesusza, a po dłuższym czasie pojawiają się nieproszeni goście w postaci niedoskonałości. Za namową moich zdecydowałam się na zakup podkładu Clarins Evetlasting ze sklepu Promki24.pl. Nabyłam go w dość przyzwoitej cenie. Początkowo podczas aplikacji coś mi w nim nie pasowało. Aplikował się bez zarzutów, ale w ostateczności nie podobał mi się efekt końcowy. Zaczęłam kombinować i szukać porad dotyczących mojego problemu. Trafiłam na sposób, aby wymieszać go z podkładem Maca Studio Fix i bingo! Wyglądał o wiele, wiele lepiej. Nie rolował się, nie wysuszał cery. Zdecydowanie był to strzał w dziesiątkę. To mój duet, którego używam do codziennego, delikatnego makijażu. W planach mam wpis dotyczących moich ulubionych podkładów, dlatego nie będę Wam zdradzała więcej informacji. 





Jedwabne gumki do włosów Milousio


Jedwabne, piękne gumeczki do włosów. Opowiadałam Wam już o nich na moich kanałach social media. Moja kolekcja składa się z dwóch modeli, czyli złotej Minilousi oraz brudnoróżowej Lousi. W ogóle te nazwy bardzo mi się spodobały. Brzmią tak nietuzinkowo. Porzuciłam dla nich moje dotychczasowe silikonowe gumki, które niestety nie do końca były dobrym wyborem dla moich delikatnych i łamliwych włosów. Markę tworzą 3 wspaniałe, zwariowane siostry. Z przyjemnością śledzę ich poczynania w social mediach i totalnie je podziwiam. Bardzo podoba mi się rozwój marki. Dopracowane pod każdym szczegółem produkty. Złota minilousia służy mi do związywania warkoczy lub jako bransoletka na rękę. Brudnoróżowa lousia to mój faworyt, sięgam po nią niemalże codziennie do związywania kucyków. 





Pielęgnacja Weleda Baby


Produkty do pielęgnacji marki Weleda stosowałam nieraz. Marka pojawiła się pierwszy raz w moich ulubieńcach kwietnia z serią Skin Food. Tym razem postanowiłam wziąć pod lupę kosmetyki z zawartością nagietka lekarskiego dla najmłodszych. Skóra mojego syna zalicza się do problematycznych. Niestety, ale bardzo źle reaguje na nowe produkty. Przesuszenie, rogowacenie oraz podrażnienia to problemy, które jej dotyczą. Nagietek lekarski wydawał się być naszą nadzieją. W zestawie mieliśmy produkt Happy Orange 2 w 1, czyli szampon oraz żel pod prysznic. Formuła nagietka jest w nim bardzo wyczuwalna. Kremowa, dość gęsta konsystencja. Aplikator niestety bardzo mnie denerwował. Ciężko było z niego wycisnąć resztki kosmetyku lub samoistnie się otwierał. Samo działanie produktu było naprawdę świetne. Dobrze oczyszczona skóra, delikatna i pachnąca. Dodatkowo w zestawie mieliśmy także emulsja do ciała oraz krem do twarzy z nagietkiem. Zdecydowanie hitem okazała się emulsja, która wchłania się natychmiast i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Skóra staje się miękka i porządnie nawilżona. Krem do twarzy sprawdza się nam idealnie podczas okresu jesiennego, gdzie cera mojego syna jest narażona na działanie szkodliwych czynników takich, jak wiatr lub mróz. Świetnie zabezpiecza ją i dodatkowo regeneruje. Nawet sama czasami sięgam po ten krem, gdy potrzebuję nawilżenia. 





Naklejki na leki/ kosmetyki


O naklejkach na leki i kosmetyki opowiadałam Wam we wpisie dotyczącym terminów ważności. Oczywiście obowiązkowo musiały znaleźć się w zestawieniu ulubieńców września. Naklejki stały się dla mnie nieodłącznym gadżetem w poradzeniu sobie z chaosem terminów ważności produktów w moim domu. Bez problemu mogę je naklejać na wszystkie kosmetyki, leki, a nawet produkty kuchenne. Z ich pomocą organizacja jest jak na najwyższym poziomie. Nie ma niczego gorszego, niż wyrzucanie niepotrzebnie kosmetyku, którego terminu nie pamiętamy. W zestawie kupuję 36 naklejek, które mi starczą, aż na 36 produktów. Naprawdę świetne rozwiązanie! Wiele z nas teraz rozpoczyna jesienne porządki w szafach, komodach, dlatego pomyślałam, że będzie to fajne ułatwienie dla Was na organizację. 


https://prezentmarzen.com/sesja-fotograficzna-portret-rodzinny/





A co Wy myślicie o moich Wrześniowych ulubieńcach? Coś Was zainteresowało? Podzielcie się tym w komentarzu!



Instagram gabrysiowa mama

Gabrysiowa mama kontakt
Copyright © 2017 Gabrysiowa Mama