Pure Beauty Let's Celebrate: Miya Cosmetics mySKINhero naturalny peeling all-in-one

 




Peelingi szczególnie te drobnoziarniste to zdecydowanie najważniejszy punkt w mojej pielęgnacji od bardzo długiego czasu. W moich rękach znalazło się ich naprawdę wiele, jednak w ostatnim czasie w boxie urodzinowym Pure Beauty trafiłam na swojego ulubieńca, którym jest mySKINhero naturalny peeling all-in-one od zaprzyjaźnionej marki Miya Cosmetics. W dzisiejszym wpisie opowiem Wam o nim nieco więcej! 





Box kosmetyczny Let's Celebrate Pure Beauty 



Dla przypomnienia: Let's Celebrate to bez wątpienia jedna z najlepszych edycji pudełka Pure Beauty. Znalazłam tutaj mnóstwo zarówno kultowych i nowych produktów pielęgnacyjnych. Pudełko zostało po brzegi wypełnione kosmetykami świetnie wpisującymi się w zimową pielęgnację. Zdecydowanie Let's Celebrate to zupełnie inna edycja pudełka, niż dotychczas. Moim zdaniem jest to większe pudełko, niż te poprzednie standardowe. Radość z przeglądania jego zawartości była niedopisania! Box kosmetyczny zaskoczył mnie, aż 13 w większości pełnowymiarowymi produktami oraz dwoma kodami rabatowymi. 



Kiedy warto wykonywać peelingi? 



Podstawą pielęgnacji jest złuszczanie martwego naskórka. Regularne złuszczanie jest niezwykle ważne, ponieważ dzięki temu wyrównamy koloryt, a nasza skóra stanie się wygładzona bez nieestetycznych skórek. Wybieramy do tego peelingi do ciała oraz peelingi enzymatyczne lub mechaniczne. Kiedy warto wykonać peeling? Otóż zabieg usuwania martwego naskórka należy wykonywać przez cały rok, aby zachować naszą skórę w jak najlepszej kondycji. 







Miya Cosmetics mySKINhero naturalny peeling all-in-one 



Peeling, w którym zakochałam się od pierwszego użycia. Idealnie dobrane aktywne składniki świetnie nadają się do delikatnych partii , takich jak twarz, dekolt, dłoni oraz ciało. Składowo jest tutaj naprawdę bardzo dobrze i przede wszystkim bogato. MySKINhero to peeling cukrowy, w którym całe zadanie ścierania martwego naskórka pełnią drobinki  z orzechów makadamia, bambusa oraz ryżowe. Jego formuła została wzbogacona o olejki- arganowy, ze skórki pomarańczy i z orzechów makadamia. Znalazła się tutaj także Witamina E. Sam zapach peelingu jest bardzo przyjemny, orzeźwiający. Najbardziej daje tu o sobie znać akcent skórki pomarańczy, który kojarzy mi się z okresem zimowym. 



Peeling od Miya Cosmetics starcza na bardzo długi czas stosowania. Opakowanie jest bardzo duże i zarazem niskie, dzięki czemu przyjemniej i bardziej komfortowo się z niego korzysta. Cała szata graficzna jest urocza i urzeka pięknymi kolorami. Zresztą jak inne produkty marki Miya Cosmetics. 



Konsystencja peelingu jest bardzo sypka. Przypomina piasek. Przede wszystkim tutaj należy uważać przy aplikacji, aby kryształki peelingu nam nie wyleciały przypadkowo. Peeling świetnie radzi z pozbyciem się martwego naskórka. Przede wszystkim kryształki są wyczuwalne pod placami. Stosowałam go zarówno na ciało, jak i na twarz. Nie spotkałam się z żadnym podrażnieniem, ani reakcją uczuleniową. Peeling pozostawia po zmyciu tłustą warstwę. Nigdy nie byłam zwolenniczką jej, lecz tutaj jest bardzo delikatna. Świetnie się to sprawdza przed aplikacją samoopalacza. Moja skóra jest zawsze dość treściwie nawilżona. Cena to około 39,99 zł. 




A co wy sądzicie o peelingu od Miya Cosmetics? Koniecznie dajcie znać w komentarzu!



Gabrysiowa Mama Instagram
Gabrysiowa Mama kontakt


Komentarze

instagram @gabrysiowamama_

Copyright © Gabrysiowa Mama