4/03/2017 58

POSTAW NA PIĘKNO - CZYLI PRZEGLĄD BAZ POD MAKIJAŻ OD LIRENE


Pozostając dalej w temacie makijażowym, opowiem wam o kolejnym
kosmetyku, bez którego nie wyobrażam sobie wykonania mojego makijażu.
Mówię oczywiście o bazach pod makijaż. Ich zdaniem jest oczywiście przedłużanie
trwałości naszego makijażu, natychmiastowe poprawienie stanu skóry, tuszowanie blizn, zmarszczek, przebarwień oraz sińców pod oczami. Nakładamy ją tuż przed nałożeniem podkładu/fluidu najlepiej jest to robić gąbeczką lub pędzel przystosowanym do nakładania płynnych kosmetyków. Pamiętajmy, aby nie stosować takich baz dość 
często, ponieważ kondycja naszej skóry mogłaby się po nich po prostu pogorszyć się.
Baza pod makijaż świetnie nadaje się do stosowania pod makijaż ślubny, wieczorowy.
Chcę przedstawić wam bazy pod makijaż od firmy Lirene, które pomimo, że zawierają
w swoim składnie silikon dość dobrze spisują się w swojej roli. Zapraszam !






Baza pod makijaż No Pores matująca będzie świetnym rozwiązaniem dla 
osób, które borykają się z problemem rozszerzonych porów oraz nadmiaru sebum.
Nadmiar sebum powoduje dość nieestetyczny efekt błyszczenia się skóry. Ta baza
pomaga nam uregulować poziom sebum, dzięki formule Pore Minimizing Oligo-complex,
 która także zmniejsza widoczność porów. Nasza twarz natychmiastowo zostaje zmatowiona, poprzez nałożenie odpowiedniej ilości bazy. Do nakładania używam
gąbeczki, ponieważ równomiernie rozprowadza bazę na naszej twarzy. Baza matująca została umieszczona w tubce w odcieniach różu. W jej składzie znajdziemy także
proteiny ze słodkich migdałów, które są znane przede wszystkim z właściwości
wygładzających. Podsumujmy: Rozszerzone pory oraz nadmiar sebum.






Be Glam baza rozświetlająca od Lirene to doskonała propozycja dla osób,
których cera potrzebuje natychmiastowego zniwelowania oznak zmęczenia oraz
przywrócenia jej blasku. Niestety jestem tą osobą, której cera wygląda bardzo
często na  zmęczoną - brak blasku, oznaki zmęczenia, cienie pod oczami.
Dzięki drobinkom rozświetlającym baza nadaje cerze promienności oraz blasku.
Została umieszczona w tubce tym razem w odcieniu żółtego. Nakładam ją także
gąbeczką, równomiernie. Tuż po nałożeniu jej polecam odczekać parę minut, aby
baza się wchłonęła i nasza cera  stała się rozświetlona oraz gładka. Bardzo dobrze
komponuje się z makijażem zarówno wieczorowym jak i codziennym, przedłuża
jego trwałość oraz dzięki drobinkom wydobywa jego blask. Podsumowując:
Oznaki zmęczenie, Przywrócenie Blasku. 





Baza No Redness korygująca zaczerwienienia od Lirene będzie idealnym
kosmetykiem dla osób które jak sama nazwa nam mówi maja problem z zaczerwieniami
oraz naczynkami. Przyznam się szczerze, że ja takich problemów nie mam z naczynkami
oraz zaczerwieniami, jednak moja mama postanowiła ją przetestować, bo ją te problemy
borykają. Zauważyłam, że tuż po równomiernym rozprowadzeniu bazy tym razem pędzlem
baza skorygowała zaczerwienienia na jej skórze oraz sprawiła, że skóra stała się ujednolicona, a naczynka mniej widoczne. Lekka, nietłusta konsystencja ułatwia aplikację i pozostawia komfortowe odczucie na skórze. Baza również posiada drobinki, które  dodatkowo rozświetlają cerę. Przedłuża trwałość makijażu na bardzo długi czas.
Zawarte w formule diosmina oraz wyciąg z czerwonych liści winorośli wzmacniają naczynka krwionośne, wpływając na ich mniejszą widoczność. Podsumowując :
Zmniejsza widoczność naczynek oraz zaczerwienień oraz rozświetla cerę. 




Podsumowując - Polecam bazy pod makijaż od marki Lirene, chociaż mają 
w swoim składzie silikon to bardzo dobrze spełniają swoja rolę - przedłużają trwałość
makijażu, korygują nasze kompleksy - zaczerwienienia, oznaki starzenia, oznaki
zmęczenia.  Są bardzo wydajne oraz ekonomiczne. Ich cena to około 30 zł, moim 
zdaniem to bardzo niska cena jak za taką jakość. Zdecydowanie polecam !


Więcej informacji o bazach pod makijaż znajdziecie na :


LIRENE FACEBOOK / INSTAGRAM

Znalezione obrazy dla zapytania lirene

58 komentarzy:

  1. Niestety skuszona opiniami na Youtube zakupiłam bazę no pores, Piszę niestety, gdyż akurat u mnie się nie sprawdziła. Jednak muszę przyznać, że pięknie się wchłania. Opakowanie też jest bardzo atrakcyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam sie, która by mi najbardziej pomogła. Szczerze mówiąc to przydałyby się trzy. Jednak problemów z rozszerzonym porami nie mam, więc ta mogę odpuścić. Blask, cienie pod oczami plus zaczerwienienie mam, więc najbardziej by mi 2 i 3 pasowała. Chyba zainwestuje - pomyślę nad tym, bo już jakiś czas interesuje się bazami, ponieważ dość sporo osób je poleca ! 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dość głośno się ostatnio o nich zrobiło ;)

      Usuń
  3. Dla mnie najprawdopodobniej pasowałaby żółta- moja skóra jest wyraźnie zmęczona i mam cienie pod oczami, których za cholerę nie mogę się pozbyć.
    Jak gdzieś ją zobaczę, z chęcią sięgnę żeby wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie też mam ten problem i ta baza swietnie sobie z nim radzi ;)

      Usuń
  4. Nie widziałam jeszcze tych produktów, ale w sumie nie śledzę jakoś wybitnie produktów marki dr Irena Eris ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je uwielbiam wręcz śledzę nowości ;)

      Usuń
  5. Nie znam żadnej z nich ale to dlatego, że maluję się bardzo rzadko więc i po bazę sięgam sporadycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale nawet jak sie malujesz to wtedy warto po nie siegnąc ;)

      Usuń
  6. Zielona sprawdzi się na drobne zaczerwienienia. Przy rumieniu kompletna klapa :(

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie nie ma makijazu bez bazy :) ale tej nie znalam i musze sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No pores to coś dla mojej cery! Bardzo ciekawe te bazy są, muszę chyba wypróbować, bo aktualnie kończy mi sie moja z Avonu, więc można będzie przetestować nowinki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie w 100% bezpieczniejsza niż ta z Avonu

      Usuń
  9. Ja zdecydowanie muszę wypróbować wersję różową.
    Buziaki !

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkie mi się bardzo podobają! Chętnie kupiłabym tę przeciw zaczerwienieniom i rozświetlającą :)

    Jejku, jakie cudowne zdjęcia! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widziałam nigdy tych baz, i na pewno zakupie korygujaca zaczerwienienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie tylko zaczerwienienia :) także niedoskonałości ;)

      Usuń
  12. Super post, akurat potrzebowałam recenzji na temat tych baz ponieważ planuje zakupić którąś na promocjach w rossmannie i chyba skuszę się na bazę No redness :)

    + dodaje do obserwowanych :)

    http://zanett01.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak promocja w Rossmanie to idealna okazja ;)

      Usuń
  13. jestem ciekawa jakby działały u mnie ;) może się skuszę
    http://creamshine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać jak się skusisz z chęcią doradzę :)

      Usuń
  14. ciekawie się prezentują :) przydałaby mi się ta niebieska :) chociaż prawdę mówiąc z dystansem ostatnio podchodzę do tej marki..

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawy produkt, myślę nad tym pierwszy na pory ale cena mnie trochę przeraza tym bardziej ze często takie produkty nic dla mnie nie robią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jak najbardziej dla mnie jest niska kochana ponieważ taka baza starcza na bardzo długo nawet pół roku ;)

      Usuń
  16. ja mam bazę z oriflame, tych nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam ale to może dlatego, że nie używałam do tej pory żadnej bazy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używam baz, ale słyszałam dobre opinie na ich temat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwie się, bo są naprawdę świetne ;)

      Usuń
  19. Ostatnio zaczęła testować różne bazy i muszę przyznać, że najbardziej przypadła mi do gustu ta z Loreala, ale z pewnością przetestuje tą z Lirene :D Przy okazji cudowne zdjęcia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa a co do bazy to daj znac jak te ci się sprawdzą :)

      Usuń
  20. Podobają mi się te bazy, w sumie ta matująca mogła by mi się przydać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam takie nowości, zdecydowanie baza na zwężenie porów to mój faworyt.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam, ale z chęcią bym poznała. Moja cera z dnia na dzień wygląda coraz gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne zdjęcia :) Bardzo się boję baz bo jedna mnie uczuliła, chociaż no pores kusi mnie mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakie świetne produkty! I piękne opakowania :)
    Musze kupić tą bazę i ja przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. baz nie używam zupełnie ale wpis bardzo fajnie napisany. No i te piękne zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  26. No Rednes i No Pore mnie najbardziej interesują, szkoda, że nie mają wersji łączonej :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Chętnie bym skorzystała z bazy na zaczerwienienia bo z tym mam wielki problem na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem bardzo ciekawa zielonej bazy. Chyba się skuszę na nią. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Gabrysiowa Mama