10/21/2020 33

Ulubieńcy Kosmetyczni Września - YOPE, LIERAC, URIAGE, VICHY / Drogeria OLMED

Drogeria Internetowa OLMED

OLMED

Kolejny miesiąc za nami! Zdecydowanie należał on do tych trudnych i pracowitych, jednak liczę, iż aktualny będzie o wiele lepszy.  Wrzesień obfitował w naprawdę świetne produkty do pielęgnacji oraz oczyszczania. Odkryłam wiele ciekawych perełek, które pozostaną w mojej kosmetyczce na bardzo długi czas. Moja wiedza o poszczególnych składach nie należy do szerokiej, jednak wybierając moich ulubieńców zawsze staram się to robić, świadomie. Dlaczego? Otóż moja cera jest bardzo wymagająca, przesuszona oraz pozbawiona blasku, dlatego poszukuję produktów, które pomogą mi w poprawieniu jej kondycji.

OLMED

Moich ulubieńców odkryłam, podczas zakupów w OLMED. Jest to nowo powstała drogeria, która oferuje bardzo szeroki asortyment dermokosmetyków, kosmetyków oraz suplementów diety. Znajdziemy tutaj nie tylko produkty dla dorosłych, ale także dla najmłodszych. Moim zdaniem jest to bardzo duża wygoda, podczas robienia zakupów w drogerii OLMED, ponieważ  mogę tam kupić kosmetyki i suplementy dla siebie, ale także przy okazji dla mojego syna w bardzo przystępnych cenach. 




Pierwszym moim ulubieńcem okazał się szampon cenionej przeze mnie marki Yope. Osoby, które czytały poprzednie wpisy na blogu, z pewnością wiedzą, iż stan zarówno moich włosów jak i skóry głowy pogorszył się. Z tego właśnie powodu zrezygnowałam z produktów do pielęgnacji włosów, których skład może przyczyniać się ich dodatkowemu pogorszeniu. Szampon od Yope posiada prosty oraz bardzo dobry skład, bez SLS oraz innych szkodliwych składników. Skusiłam się na wersję ze świeżą trawą, ponieważ uwielbiam jej aromat. Zapach okazał się idealny, wręcz podczas mycia wyczuwałam dosłownie zapach świeżo zerwanej trawy. Kojarzy się z okresem letnim oraz moimi dzieciństwem na wsi. Jedynym minusem jest fakt, iż  zapach jest zbyt intensywny. Zdecydowanie mógłby być nieco delikatniejszy, ponieważ nie wszyscy są fanami takich mocnych aromatów. Przyciemniana butelka, posiadająca dozownik w formie pompki, która ułatwia aplikację produktu. Konsystencja dość gęsta, typowa dla szamponu. Nie przelewa się przez palce. Delikatnie się pieni, jednak to nie utrudnia mycia włosów. Po dłuższym czasie sięgania po szampon od Yope, zauważyłam, że moje włosy znacznie mniej się przetłuszczają, są miękkie oraz bardziej podatniejsze na stylizację. Szampon jest bardzo wydajny i starczy na bardzo długi czas użytkowania. W planach mam także wypróbowanie innych wariantów zapachowych.






Pozostając przy marce Yope, przechodzimy do kolejnego ulubieńca, który jest również ich produktem. Mowa tu oczywiście o naturalnym mydle w płynie, które od kilku lat zawsze znajduje swoje miejsce w moim koszyku podczas zakupów. Jeśli jesteście moimi stałymi czytelnikami to z pewnością pamiętacie iż na moim blogu pojawił się wpis o tych mydłach w płynie. Tym razem skusiłam się na wersję figa i okazała się strzałem w dziesiątkę. Mydło ma przyjemny, wyrazisty zapach figi, wręcz roznosi się po całym domu. Butelka jest duża, poręczna oraz bardzo wygodna, ponieważ posiada aplikator w formie pompki. Pompka nie zacina się, odmierza idealną ilość produktu. Konsystencja żelowa, nie przelewa się przez palce, przez co produkt staje się ekonomiczny. Oczywiście wygląd opakowania jak na asortyment Yope zachwyca grafiką uroczej kurki. Przede wszystkim mydło się nie pieni, tak jak inne produkty tej marki, jednak dla mnie jest to bardzo duży plus. Nie wysusza dłoni, dlatego musiało zostać moim ulubieńcem. Zwracam uwagę na ten aspekt, ponieważ w sezonie jesiennym moje ręce poprzez działanie czynników pogarszający ich stan (wiatr, niska temperatura), stają się suche. Z tego właśnie powodu w takim czasie poszukuję produktów, które nie tylko poprawią ich stan, ale także nie pogorszą go. Dlatego Yope to mój totalny hit Września!



Uriage Tonik Oczyszczający



W moich ulubieńcach pojawił się także godny następca mojego ulubionego tonika od marki Mixa oraz Dermedic. O płynie micelarnym od Dermedic Wam opowiadałam niejednokrotnie. Marka Uriage jest dla mnie stosunkowo nowa, gdyż nigdy nie miałam z nią do czynienia. Tonik jest przeznaczony dla posiadaczy cery trądzikowej oraz mieszanej. Co prawda moja cera jest skierowana bardziej w stronę suchej, jednak poprzez zaburzenia hormonalne, borykam się z niedoskonałościami. Pomyślałam, że czasem mojej skórze przyda się tzw. porządne oczyszczenie. W jego składzie znajdziemy kwasy między innymi mlekowy, glikolowy oraz jabłkowy, które odpowiadają za poprawę wyglądu skóry. Nie ma w nim alkoholu, ani mydła. Cera staje się bardziej promienna oraz nie błyszczy się. Zapach tonika jest dość specyficzny i mocny, jednak bardzo mi się spodobał. Jest to bardzo wydajny produkt i starczy na bardzo długi czas stosowania. 


LIERAC BUST LIFT EXPERT

Ostatni ulubieniec, czyli krem do biustu. Musze przyznać, że nigdy nie przywiązywałam uwagi do pielęgnacji mojego biustu, jednak postanowiłam się skusić na ten produkt. Krem został umieszczony w poręcznej tubce o pojemności 75 ml. Szata graficzna opakowania w motywie różu z dodatkami w postaci srebrnych detali. Prezentuje się bardzo minimalistycznie, a zarazem elegancko. Wskazany do każdego rodzaju skóry. Formuła wzbogacona o oligopeptyd z orzechów laskowych, ekstrakt z depigmentacji mandarynki oraz kwas hialuronowy, sprawia, że nasza skóra jest natychmiastowo wygładzona oraz nawilżona. Konsystencja kremu jest dość treściwa i wręcz idealna do rozprowadzania po skórze. Wystarczy krem nakładać rano oraz wieczorem na nasz biust oraz dekolt. Produkt wmasowujemy wykonując przy tym lekkie ósemki ruchami w górę. Tą czynność wykonujemy regularnie przez przynajmniej 4 tygodnie, aby efekty były jak najbardziej widoczne. Oprócz konsystencji oraz działania krem urzekł mnie swoim zapachem, który jest przepiękny. Z pewnością, jeśli skończę to opakowanie to od razu kupię nowe. 


A czy Wy macie jakiś swoich ulubieńców? Podzielcie się tym w komentarzu.


Gabrysiowa Mama Kontakt

33 komentarze:

  1. Nie widziałam wcześniej kosmetyków tej firmy. Gdzie można dorwać? Tylko na stronie producenta?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam żadnego z nich, jedynie z marką Yope miałam już nie jedno spotkanie i uważam że ich produkty są godne uwagi. Krem do biustu, no cóż. Używać się powinno, ale za bardzo mam lenia i wychodzi na to, że całe ciało smaruję jednak jednym kremem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak produkty Yope są godne polecenia pod każdym względem - skład, wygląd. Dodatkowo teraz marka Yope posiada swoje uzupełniacze produktów w wielu centrach handlowych :)

      Usuń
  3. Uwielbiam serie lierac. Nie koniecznie do biustu ale do twarzy jak najbardziej. Kosmetyki z wyższej półki cenowej ale warte!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwie Ci sie, bo ten krem jest świetny. Zachwycam się kazdego dnia nim :) I zastanawiam sie nad sięgnięciem po inne produkty tej marki ;)

      Usuń
  4. Miałam ten szampon Yope i jak ogólnie lubię ich żele i mydła, uwielbiam krem do rąk, tak ten szampon był jedną wielką porażką u mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A posiadaczką jakich włosów jesteś? Bo nie u kazdego ten szampon się sprawdzi.

      Usuń
  5. Naturalny szampon do włosów natychmiast przykuł moją uwagę, chętnie go wypróbuję, ciekawa jestem, czy moja skóra go zaakceptuje, przydałaby się odmiana w pielęgnacji włosów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle, ze jako ze jest bezpieczny oraz naturalny to powinien być idealny do twojej skóry głowy, tym bardziej ze u mnie się sprawdza ;)

      Usuń
  6. Ostatnio kupiłam sobie mydełko Yope waniliowe z cynamonem i jest rewelacyjne. Muszę chyba trochę bardziej zaprzyjaźnić się z tą marką kosmetyczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydlo waniliowe z cynamonem było moim pierwszym produktem tej marki, który sprawił ze pokochałam markę Yope. Mam do niego bardzo duży sentyment :)

      Usuń
  7. Produkty yope zaskakują mnie coraz bardziej. Sama mam ulubiona odżywkę tej marki. Chcę właśnie wypróbować te kosmetyki o zapachu bzu 🤔

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś miałam jedną odzywkę marki Yope, jednak moje włosy chyba nie lubią się z odzywkami tej firmy.. ;)

      Usuń
  8. Znam mydła w płynie yope. Są bardzo charakterystyczne i moim zdaniem mają bardzo fajne, aczkolwiek rzadko spotykane zapachy. I to jest też w nich fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zapachy są bardzo mało spotykane wśród takich produktów. ;)

      Usuń
  9. Mydła Yope to jest mój ulubieniec chyba każdego miesiąca. Kocham ich wydajność i zjawiskowe zapachy, no i przy tym mają bardzo fajną cenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwi mnie to w cale bo ja ostatnio tylko zaczynam kupować produkty tej marki :)

      Usuń
  10. Też mam te kawałeczki bawełny i wykorzystuję je jako rekwizyty do zdjęć. :) Z Yope kilka produktów było w moim posiadaniu, między innymi żel pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam te kawałki bawełny dodawać jako detal do zdjęć, bo one nadają taką lekkość zdjęciom :)

      Usuń
  11. mnie przekonuje sam disine, genialnie to wygląda a jeszcze te opisy - Świeża trawa, kuszą tym bardziej, nie trzeba dużo zawierać na opakowaniu żeby było atrakcyjne i zapadało w pamięci :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, uwielbiam właśnie tez z tych względów - estetycznych oraz motywów markę Yope :)

      Usuń
  12. Zaciekawił mnie ten krem do biustu. O tę część ciała trzeba szczególnie dbać. Grawitacja niestety, ale robi swoje, szczególnie przy obfitym biuście jaki mam ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jestem tego samego zdania, chociaz wczesniej nie przywiązywałam do tego uwagi, ale teraz dbam o to ;)

      Usuń
  13. Muszę kupić sobie ten szampon Yope :) Chętnie zobaczyłabym, jak się sprawdzi u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje ze będziesz z niego zadowolona, jak cos daj mi znać jak juz go przetestujesz :)

      Usuń
  14. W sumie nie znam ani jednego z produktów, które pokazałaś, ale znam marki i wiem, że mają skuteczne kosmetyki. Co do drogerii, to znam i ostatnio robiłam tam zamówienie. Byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? Cieszę się bardzo, bo to na prawdę świetna drogeria pod każdym względem ;)

      Usuń
  15. Fajnie, że wybierasz świadomie. O tej marce jak i poszczególnych produkcjach nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak staram sie robic to często, bo chce aby to były bezpieczne produkty dla mojej skóry :)

      Usuń
  16. wiem, że trochę odbiegnę tutaj od tematu, urzekł mnie Twój blog, całym designem oraz zdjęciami (o treściach nie wspomnę)
    co do postu, nie znam żadnego produktu, ale Twoja rzetelna recenzja mnie popycha do przetestowania przynajmmniej jednego z nich.
    Pozdrawiam ciepło i dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę jak czytam takie komentarze!
      Jest mi niezmiernie miło za docenienie mojej pracy, dziękuje :)

      Usuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

Copyright © 2017 Gabrysiowa Mama